Na ten dzień kibice Liverpoolu FC czekali od ponad pół roku. Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją pachwiny, do gry wraca kapitan „The Reds”, Steven Gerrard. Anglik ma pojawić się na boisku już podczas dzisiejszego spotkania przeciwko Brighton w ramach rozgrywek Carling Cup.
Swój ostatni mecz w barwach Liverpoolu Gerrard rozegrał w kwietniu. Od tamtej pory bezustannie zmagał się z kontuzją i nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry „The Reds” w ostatnich 17 oficjalnych spotkaniach! Jego powrót na boisko jest ogromnym świętem, nie tylko dla kibiców zespołu, ale także dla jego kolegów z szatni.
Swojego zadowolenia z powrotu Anglika do gry nie ukrywał inny weteran Anfield Road, Jamie Carragher. – Myślę, że jego obecność w drużynie wszystkim doda skrzydeł – wyznał popularny „Carra”. – To przecież nasz kapitan i najlepszy piłkarz. Steven pali się do gry i chciałby na nowo poczuć się częścią Liverpoolu – dodał obrońca „The Reds”.
Napastnik Chelsea może wkrótce trafić do Barcelony! Nie podnosi się z ławki
Uczestnik ostatniego mundialu już wkrótce może opuścić Chelsea, w której nie gra regularnie. Według francuskiego serwisu zainteresowana jest nim Duma Katalonii.