Śląsk Wrocław zremisował z Legią Warszawa 1:1 w 25. kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Świetną partię w ekipie mistrzów Polski rozegrał strzelec gola Miroslav Radović. Najlepszym piłkarzem Śląska był z kolei Marian Kelemen.
W obu drużynach debiutowali napastnicy – Ondrej Duda w Legii i Flavio Paixao w Śląsku. Zdecydowanie lepiej wypadł Portugalczyk, ale zawdzięcza to tylko fatalnej postawie Słowaka.
Duda w pierwszym kwadransie miał trzy stuprocentowe okazje i żadnej nie wykorzystał. W dwóch pierwszych znakomicie zachował się Marian Kelemen, ale w trzeciej nowy nabytek Legii z kilku metrów – mając przed sobą tylko bramkarza – strzelił nad poprzeczką.
W pierwszej części goście mieli dużą przewagę, ale golkiper Śląska spisywał się znakomicie. Ataki Legii napędzał natomiast Miroslav Radović, który dwa razy wykładał piłkę Dudzie.
W drugiej połowie gra się wyrównała i zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego byli częstszymi gośćmi pod polem karnym Dusana Kuciaka. W 67. minucie Marco Paixao trafił piłką w rękę Dossy Juniora, a sędzia Paweł Gil podyktował jedenastkę. Do futbolówki podszedł sam M. Paixao i wykorzystał szansę.
Rozwścieczona Legia zaczęła atakować, ale znakomite zawody rozgrywał Kelemen. Dopiero w 82. minucie świetną techniką popisał się Radović – Serb przyjął piłkę stojąc tyłem do bramki i uderzył z powietrza, nie dając żadnych szans bramkarzowi wrocławian.
Można śmiało stwierdzić, że Legia zremisowała na własne życzenie. Mistrzowie Polski mogą się tłumaczyć błędem sędziego, ale gdyby wykorzystali przynajmniej połowę stworzonych okazji, wygraliby różnicą kilku bramek.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.