Pogoń Szczecin prawie przez całe spotkanie prowadziła dzisiaj z Zawiszą Bydgoszcz. Ostatecznie jednak Portowcy przed własną publicznością przegrali z beniaminkiem Ekstraklasy.
Spotkanie w Szczecinie wprost idealnie rozpoczęło się dla gospodarzy. Pogoń wyszła na prowadzenie już w 8. minucie meczu. Wówczas na długie podanie zdecydował się Rafał Murawski, a do piłki doszedł Adam Frączczak, który strzelił gola wślizgiem. Pierwsza część spotkania zakończyła się minimalnym prowadzeniem Portowców. Był to wynik sprawiedliwy.
W drugiej części meczu wciąż nie mieliśmy fajerwerków. Żadna z drużyn nie potrafiła grać na tyle kreatywnie w ataku, aby stworzyć sobie klarowne okazje do strzelenia gola.
Sytuacja Pogoni skomplikowała się w 71. minucie spotkania, kiedy to Mateusz Lewandowski obejrzał czerwoną kartkę. Portowcy grali ostatnie 20 minut w osłabieniu i stracili zwycięstwo. Najpierw wyrównanie Zawiszy zapewnił Piotr Petasz, a już w doliczonym czasie gry zwycięstwo przyjezdnym dał Jorge Kadu.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.