– Cieszę się, że odpowiedzieliśmy na mecz w Płocku, który nie ułożył się po naszej myśli – powiedział po sobotnim spotkaniu Piotr Stokowiec. Prowadzona przez niego Lechia Gdańsk rozbiła Zagłębie Sosnowiec (4:1), a trener miał po końcowym gwizdku wiele powodów do zadowolenia.
Piotr Stokowiec miał po meczu z Zagłębiem powody do zadowolenia (fot. Łukasz Skwiot)
Szkoleniowiec Lechii nie ukrywał radości z faktu, że jego piłkarze dobrze zareagowali na wcześniejsze niepowodzenia. – Myślę, że ten mecz był kwintesencją tego, co ostatnio się działo z naciskiem na to, że wyciągnęliśmy wnioski z ostatnich meczów. Było widać dobrą grę, składne akcje i grę ofensywną. Było widać naszą sportową odpowiedź – dodał.
– W ostatnich meczach byliśmy chwaleni za grę, ale brakowało skuteczności. Tym razem była i dobra gra, i skuteczność. Na pewno się niczym nie zachłystujemy, bo czeka nas jeszcze wiele pracy, szczególnie z naciskiem na defensywę. Mamy kolejnych zawodników do wprowadzania – kontynuował.
– Cieszę się, że zamknęliśmy okres „od kadry do kadry” na pozycji lidera. Pokazaliśmy, że musimy się wstydzić pozycji lidera. Cieszę się niezmiernie z trzech punktów, bo pokazaliśmy się dziś z bardzo dobrej strony – zakończył.
Dzięki sobotniej wygranej Lechia ma już 21 punktów na swoim koncie i aktualnie plasuje się na pierwszym miejscu w tabeli Lotto Ekstraklasy.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.
Bartosz Nowak ponownie bez powołania. Tak zareagował
Marcel Wędrychowski wyjawił jak Bartosz Nowak zareagował na brak powołania do kadry. 33-latek zareagował spokojem, ale dla reprezentacji mógłby być jokerem w trudnych momentach.