– Co się stało, że kilka dni później rozpoczął pan przygotowania do nowego sezonu? – Chciałem pobyć z rodziną, wypocząć dobrze po ciężkim sezonie – mówi bramkarz zabrzan. – Oczywiście, to wszystko było uzgodnione z trenerem Robertem Warzychą. Jestem mu bardzo wdzięczny za to, że wyraził zgodę na dłuższy urlop. W sobotę byłem już z drużyną w Rudzie Śląskiej, gdzie koledzy zagrali pierwszy sparing przed nowym sezonem.
– W trakcie urlopu przebywał pan tylko na Łotwie, czy też wypoczywał w ciepłych krajach? – Poleciałem z rodziną do Turcji, a konkretnie do Kemer. To piękna miejscowość nad Morzem Czarnym oddalona o 42 km na południe od lotniska w Antalyi. Bardzo fajny pobyt, dużo słońca i kąpieli w morzu. Takich wysokich temperatur, jak na mundialu w Brazylii na szczęście nie było.
– Pod koniec sezonu nie stał pan już w zabrzańskiej bramce, bo otrzymał powołanie na Baltic Cup. Debiutu w pierwszej reprezentacji jednak się pan nie doczekał… – Mam za sobą gry w reprezentacjach młodzieżowych Łotwy, natomiast na Baltic Cup w obu meczach byłem na ławce. Pierwszym bramkarzem cały czas jest Andris Vanins, który broni w Szwajcarii w FC Sion. Trener Łotwy powiedział mi, że mam spokojnie czekać na swoją szansę. Wygraliśmy zresztą Baltic Cup, pokonując w finale Litwę 1:0. To na pewno sukces naszej reprezentacji.
– W jakiej dyspozycji fizycznej i psychicznej wrócił pan z urlopu? – Czuję się bardzo dobrze, czeka mnie ciężka praca i bardzo się cieszę, że znowu jestem z kolegami w Zabrzu. Przed nami nowy sezon i mam przeczucie, że będzie dobrze. Przed poniedziałkowym treningiem byłem w Katowicach, gdzie odbyłem zaległe badania siły i mocy. We mnie jest sporo mocy
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.