Gdzie w przyszłym sezonie będzie występował Eduards Visnjakovs? Wciąż nie wiadomo. Napastnik Widzewa był ostatnio w Hamburgu, gdzie sprawdzał go klub FC St. Pauli. Niemcy nie zdecydowali się jak do tej pory na złożenie stosownej oferty w sprawie Łotysza.
Piłkarz podczas rozmowy z serwisem Widzewiak.pl zdradził, że wciąż czeka na odpowiedź z Niemiec i liczy na to, że jego transfer dojdzie do skutku. – Podoba mi się tam, Hamburg to fajne miasto. Słyszałem, że na mecze St. Pauli chodzi po 30 tysięcy widzów – powiedział.
Visnjakovs dodał, że ma sygnały o zainteresowaniu ze strony innych klubów, więc prędzej czy później można się spodziewać, że jednak opuści Łódź. – Na razie jednak czekam, co się wydarzy. Jest też zainteresowanie ze strony innych klubów. Nie tylko z Niemiec.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.