Wszyscy pracownicy Lecha Poznań zgodzili się na obniżenie swoich pensji. Jak poinformował prezes klubu, Karol Klimczak, cięcia były niezbędne, by Kolejorz mógł bezpiecznie przetrwać okres zawieszenia rozgrywek z powodu pandemii koronawirusa.
Pracownicy Lecha Poznań zgodzili się na obniżki swoich pensji (fot. 400mm.pl)
Zmagania piłkarskie w Polsce zostały przerwane przez ponad miesiącem i – podobnie jak w niemal całej Europie – od tego czasu futbol przeszedł w stan „zamrożenia”. Tak długa przerwa generuje z kolei ogromne straty dla klubów, które tracą pieniądze nie tylko z tytułu praw telewizyjnych, ale również organizacji dni meczowych. W wielu przypadkach mowa o kwotach, które mogą w finalnym rozrachunku decydować o przetrwaniu danego klubu lub jego bankructwie.
W takiej sytuacji szukanie oszczędności jest nie tylko możliwością, ale wręcz koniecznością. W przypadku Lecha Poznań, udało się poczynić oszczędności w budżecie płacowym, na co zgodzili się wszyscy pracownicy klubu – 250 osób, na czele z zarządem oraz piłkarzami.
– Jestem bardzo wdzięczny i chciałbym gorąco podziękować wszystkim pracownikom, którzy podeszli ze zrozumieniem do konieczności obniżenia pensji. Sytuacja jest wyjątkowa i nadzwyczajna – zdradził wspomniany Karol Klimczak.
Prezes Kolejorza nie ma wątpliwości, że dzięki solidarnej postawie wszystkich pracujących przy Bułgarskiej, klub będzie w stanie przejść przez kryzys nieco mniej poturbowany. – Lech zatrudnia 250 pracowników, funkcjonuje jak każde przedsiębiorstwo i od początku epidemii boryka się z problemami nie mogąc normalnie prowadzić swojej działalności. Jestem jednak pewien, że razem jako wielka rodzina Kolejorza przejdziemy przez ten trudny czas – dodał.
Szczególnym obciążeniem dla klubu są oczywiście pensje zawodników, ale jak się okazało, ci podeszli do tematu ze zrozumieniem. Z każdym z nich prowadzone były osobne negocjacje, co jest zrozumiałe ze względu na rozwarstwienie w zarobkach. – Od kiedy epidemia koronawirusa nas dotknęła, wszyscy w drużynie zrozumieliśmy, że będą to ciężkie czasy dla Lecha Poznań i dla wszystkich innych biznesów na całym świecie – przyznał kapitan Lecha, Thomas Rogne.
– Jako zawodnicy tego wyjątkowego klubu postanowiliśmy zrobić co w naszej mocy, żeby pomóc mu w takich trudnych momentach. Chcemy również pokazać solidarność i liczymy, że wspólnie przez to przebrniemy – dodał.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.