Po ponad miesięcznej przerwie do gry powróciła w wielkim stylu Bundesliga. Schalke Gelsenkirchen na własnym terenie ograło Hannover 96, a kibice obejrzeli aż dziewięć bramek!
W pierwszym składzie Hannoveru 96 znalazło się miejsce dla Artura Sobiecha. Pierwsza połowa nie zapowiadał tak wielkich emocji. Gospodarze schodzili przy minimalnym prowadzeniu 1:0 po trafieniu Jeffersona Farfana.
Jednak druga część spotkania to prawdziwe szaleństwo. Schalke w 49. minucie prowadziło już 2:0, a tym razem gola strzelił Julian Draxler. Zaledwie dziesięć minut później był już remis. Bramki dla przyjezdnych zdobywali Sergio Pinto oraz Szabolcs Huszti.
Mimo to gospodarze nadal przeważali. Efekt? Gole strzelone przez Marco Hoegera oraz Cipriana Maricę. W 69. minucie bramkę kontaktową zdobył Huszti, ale gości nie było już stać na doprowadzenie do wyrównania. W samej końcówce Lewis Holtby strzelił na 5:3, a H96 zdołał odpowiedzieć golem Mame Dioufa. Schalke wygrało ostatecznie 5:4.
Sobiech opuścił boisko w 71. minucie. Niestety Polak przez większą część pobytu na murawie był zupełnie niewidoczny.
Polak z Bundesligi liczył, że znajdzie się w kadrze. „Myślałem, że zostanę teraz powołany”
Łukasz Poręba z powodzeniem poczyna sobie w Bundeslidze w barwach Elversbergu. W rozmowie z serwisem „Weszlo.com” wychowanek Zagłębia Lubin przyznał, iż liczył, że Jan Urban zaprosi go na trwające obecnie zgrupowanie naszej kadry narodowej.