Franciszek Smuda nie ukrywał po piątkowym meczu z Lechią Gdańsk swojego rozczarowania ze stanu murawy, na której piłkarze musieli grać. Zdaniem szkoleniowca Wisły Kraków, była to najgorzej przygotowana płyta jaką widział w tym sezonie.
– Nie chcę tłumaczyć piłkarzy. Każdy z nich mówił, że nie byli w stanie utrzymać się momentami na nogach. Jest to najgorsza murawa, na jakiej graliśmy do tej pory. Taka murawa nie sprzyja ani grze gospodarzy, ani gości – wyznał Smuda na pomeczowej konferencji prasowej.
„Franz” nie zostawił także suchej nitki na niektórych ze swoich podopiecznych. – Po tym jak zaprezentowali się z Cracovią, w dzisiejszym meczu nie powinni grać Donald Guerrier oraz Emmanuel Sarki. Mamy jednak tak wąską kadrę, że nie jesteśmy w stanie ich zastąpić. Chyba ja musiałbym pojawić się za nich na boisku – dodał.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.