W najbliższej kolejce Ekstraklasy Wisła Kraków zmierzy się z Pogonią Szczecin. – Przede wszystkim brakuje Głowackiego, ale obronę można już zestawić w miarę spójną – podkreślił Franciszek Smuda, trener Białej Gwiazdy.
– Ten zespół nie przegrał jedenastu meczów rundy jesiennej. Wtedy wszyscy byli zdrowi. Nie musiałem nic kombinować, bo grali cały czas ze sobą, można powiedzieć, że na pamięć. Teraz widać, jakie są rezultaty, gdy dokonuje się zmian. Jak wypracujesz coś z zespołem, to trzeba się tego trzymać. Alan Uryga to nie jest stoper, on sam mi to mówi, i ja to wiedziałem, ale z przymusu musiałem go wystawić na środku obrony – podkreślił doświadczony trener.
Szkoleniowiec Wisły odbył ostatnio spotkanie z właścicielem klubu. – Rozmawialiśmy o dalszym losie drużyny, o zawodnikach, jakich potrzebujemy, bo prezes chce inaczej wystartować w nowym sezonie. On sam wie, w jakiej jesteśmy sytuacji. Z niektórymi będziemy przedłużać umowy, z niektórymi nie. Konkretne decyzje zapadną w drugiej połowie maja. Czy damy radę to okienko przeprowadzić tak, jak chcemy? Zobaczymy. Zawodników mamy wybranych, pozostaje kwestia dogadania się z klubami i organizacji finansów, bo prawie za wszystkich trzeba zapłacić. Widziałem wczorajsze zaangażowanie prezesa i mogę powiedzieć, że czwartej ligi w Krakowie na pewno nie będzie – zakończył Smuda.
gmar, PilkaNozna.pl źródło: Wisła Kraków foto: Łukasz Skwiot