Paweł Stolarski latem przeniesie się z Wisły Kraków do Lechii Gdańsk, ale do tego czasu będzie grał w trzecioligowych rezerwach Białej Gwiazdy. Taką decyzję podjął Franciszek Smuda.
Sam zawodnik powiedział, że chciał zostać w Wiśle, ale zmienił zdanie, po tym jak trener krakowian w jednym z wywiadów, stwierdził, że Stolarski jest za słaby na ekstraklasę.
– Śmieszy mnie, gdy opowiada, że moje słowa przesądziły o jego decyzji. Czy powiedziałem nieprawdę? Nie stwierdziłem, że nie nadaje się do ekstraklasy, ale że nie jest jeszcze na nią gotowy i że ma braki. Jeśli to jest powód do tego, żeby się obrazić i odejść, to co tu komentować? W dodatku nie miał nawet odwagi, żeby powiedzieć mi wprost o swoich pretensjach. Przyszedł do mojego gabinetu podziękować za współpracę i tyle – powiedział Smuda.
– Mimo wszystko życzę mu, żeby się rozwijał. Niech pamięta tylko, że w jego wieku potrzeba jest więcej pokory i pracy nad brakami, których ma sporo. Ja zresztą mam inne problemy na głowie, żeby przejmować się tym, co wygaduje na mój temat Stolarski – dodał opiekun Białej Gwiazdy.