Wisła Kraków z rundy jesiennej i wiosennej, to dwa różne zespoły. Nic więc dziwnego, że pod adresem trenera Franciszka Smudy skierowano zarzuty o złym przygotowaniu piłkarzy do decydującej fazy rozgrywek. Co na to sam zainteresowany?
Smuda odpiera zarzuty o złym przygotowaniu zespołu
– Rzadko któryś z trenerów źle przygotuje zespół, bo to musiałby być naprawdę debil, żeby źle przygotował. Moja mama jakby miała zdrowie sprzed paru ładnych lat, też by zespół przygotowała. To mnie kłuje najbardziej, że ktoś mi mówi, że drużyna jest źle przygotowana – powiedział Smuda w rozmowie z WisłaPortal.pl.
– Jak tak jest, to sami muszą do mnie przyjść i powiedzieć „trenerze, potrzebujemy szybkości”. Tak jak w drugie święto niektórzy przyszli i powiedzieli, że potrzebują trenować, zrobić wytrzymałość, porobić trochę sprintów. I to jest prawdziwe zawodowstwo, a nie przyjść i zwalić na jednego, bo to się nie podoba – kontynuował.
Zdaniem Smudy, każdy piłkarz doskonale zna swój organizm i wie, czego w danym momencie mu potrzeba. – Wymówek w zawodowym piłkarstwie nie ma. Jak ktoś pojedzie na konferencję pomeczową w Bundeslidze – tam nigdy takiego tematu nie ma. Nikt o to się nie pyta, nigdy – ja jeszcze nie słyszałem. Tylko u nas w kraju jedno i to samo. Koniec – zawodnik jest zawodowiec, dostaje za to grube pieniądze, więc on decyduje o swoim organizmie.
Legia przegrała po raz pierwszy. To oni są teraz najdłużej niepokonani w PKO BP Ekstraklasie
W niedzielę niepokonana w bieżącym sezonie Legia Warszawa przegrała u siebie 1:2 z Lechem Poznań, przerywając serię meczów bez porażki. W PKO BP Ekstraklasie jest jednak zespół, który obecnie może pochwalić się dwucyfrową liczbą gier, w których wyłącznie wygrywał lub remisował.