W najbliższą niedzielę Legia Warszawa podejmie Wisłę Kraków. Niestety przez bijatykę w meczu z Jagiellonią na stadion nie wejdą kibice. Z tego powodu ubolewa trener Wisły, Franciszek Smuda.
– Zamiast meczu na szczycie ekstraklasy z kompletem widzów w Warszawie, rozegramy sparing. Sparing! Inaczej nie da się tego nazwać. Jak nie ma kibiców, to nie ma atmosfery, nasze granie traci sens. Jak człowiek zobaczył 30 tysięcy kibiców w Krakowie na meczu Wisły z Legią, serce się radowało, na derbach Krakowa też było super – mówi Smuda.
– Gonitwa i bijatyka, która była na meczu Legii z Jagiellonią, to dopiero wstyd. Nie zmierzajmy w to miejsce, gdzie jest na przykład Cypr, gdzie klubami rządzą szaleni kibice. Gdy prowadziłem Omonię, przeżyłem tam prawdziwą wojnę. Kibice zaatakowali nasz autokar. Normalnie kule świstały! Najpierw poleciały kamienie, wyleciały szyby. Słychać było strzały. Wszyscy leżeliśmy na podłodze. Nie było sensu tam pracować. Rozwiązałem kontrakt, klub zapłacił odszkodowanie. Tą drogą chcą iść nasi kibice? Trzeba powstrzymać tę szaloną mniejszość – apeluje były selekcjoner.
Podopieczni Daniela Myśliwca odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, o iście rosołowej porze, Piast Gliwice podjął Cracovię i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.