Franciszek Smuda po pierwszej połowie meczu z Legią Warszawa nie należał do najszczęśliwszych ludzi. Jego Wisła Kraków przegrywała 0:2 i niewiele wskazywało na to, by mogła wywieźć z Łazienkowskiej choćby jeden punkt. A jednak. Podopieczni „Franza” odrobili jednak straty i grając w osłabieniu doprowadzili do remisu 2:2.
– Od początku bałem się tego, że bez atmosfery na trybunach będzie mniej walki. W drugiej połowie mieliśmy bardzo dobre widowisko, zespół zagrał ambitnie. Chylę czoła przed moimi zawodnikami, bo grając w dziesięciu, strzelili dwie bramki – powiedział Smuda na pomeczowej konferencji prasowej.
– Remis to wynik sprawiedliwy. Jest dla nas zapłatą za walkę do końca. W piłce wszystko jest możliwe, przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet wygrać to spotkanie. Zagraliśmy do końca i to się opłaciło – dodał opiekun Białej Gwiazdy.
Sędzia nie mógł postąpić inaczej! Tak gracz Radomiaka wyleciał z boiska [WIDEO]
Pogoń Szczecin pokonała Radomiak Radom 4:3 po szalonym meczu. Zieloni skończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Camary po nierozważnym wejściu. Zobacz nagranie z tego zajścia.
Zapraszamy do zapoznania się ze skrótem drugiego sobotniego spotkania 12. kolejki Ekstraklasy. W Kielcach Korona pokonała GKS Katowice 1:0 w debiucie Roberta Kolendowicza.