Franciszek Smuda nie ukrywał radości po wysokim zwycięstwie Wisły Kraków z Pogonią Szczecin (5:0). Biała Gwiazda tym samym przełamała się po serii pięciu porażek z rzędu.
– Mecz na pewno mógł się podobać, z tego względu, że padło dużo bramek. Pamiętam, że podczas meczów z Pogonią padały zawsze podobne wyniki, ale najważniejsze jest zwycięstwo i przełamanie złej passy – powiedział po spotkaniu były selekcjoner.
Przełamał się również Paweł Brożek, który zaliczył hat-tricka. To były pierwsze trafienia doświadczonego napastnika w tym roku. – Frankowski też miał taki okres, że w paru meczach nie mógł trafić, a jak worek się rozwiązał, to strzelał w każdym spotkaniu. Dla Pawła jest to też przełamanie złej passy i mam nadzieję, że w następnych spotkaniach także będzie trafiał do bramki – ocenił Smuda.