Śląsk rozmawia z Samcem-Talarem. „Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym”
Piotr Samiec-Talar był w kapitalnej formie przed kontuzją, a Śląsk Wrocław chce zatrzymać go na dłużej. Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy klubu, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o negocjacjach dotyczących nowego kontraktu.
Piotr Samiec-Talar przed odniesieniem kontuzji prezentował znakomitą formę. Ostatnio wrócił do gry, a równolegle trwają rozmowy dotyczące przedłużenia jego kontraktu. Rafał Grodzicki nie ukrywa, że na razie nie doszło do przełomu w negocjacjach, ale dostrzega chęć spokojnego wypracowania porozumienia.
– Jeśli chodzi o nasze rozmowy, to myślę, że nie jesteśmy ani daleko od siebie, ani nie przybliżyliśmy się do siebie nie wiadomo jak bardzo. Natomiast po ostatnich rozmowach widzę chęć, żeby po całym tym zamieszaniu – kontuzji, wcześniejszej bardzo dobrej formie i być może również temacie powołania – podejść do sprawy z chłodniejszą głową – mówił Grodzicki w rozmowie z serwisem StolicaSportu.pl.
– Teraz znaleźliśmy taki moment, w którym spokojniej rozmawiamy z Piotrem i jego agentami. Liczę na to, że jesteśmy w stanie doprowadzić do porozumienia. Okno transferowe się zamknęło, więc nie naciskamy jakoś bardzo mocno. Dzisiaj najważniejsze jest to, żeby Piotrek wrócił do pełnej dyspozycji, dobrze przeszedł rehabilitację ręki i wrócił na boisko, żeby pomóc drużynie.
– Mniej więcej raz w tygodniu odbywają się jednak rozmowy i mogę powiedzieć, że są to dobre rozmowy.
Dwa zagraniczne kontakty w sprawie zawodnika
Latem pojawiały się zapytania o Samca-Talara, ale nie przełożyły się one na oferty, które spełniałyby oczekiwania Śląska. Grodzicki ujawnił, że klub miał dwa kontakty z zagranicy. Zaprzeczył jednocześnie, by o piłkarza pytała Jagiellonia Białystok.
– Były podpytywania, ale bez konkretów. A to, o co pytano i jakie kwoty oferowano, absolutnie nas nie satysfakcjonowało.
Czy Śląsk sprzeda Samca-Talara zimą?
Jeśli strony nie porozumieją się w sprawie nowej umowy, pojawi się pytanie o przyszłość piłkarza w zimowym oknie transferowym. Sprzedaż w styczniu lub lutym mogłaby pozwolić klubowi uniknąć ryzyka odejścia zawodnika po wygaśnięciu kontraktu. Grodzicki zaznaczył jednak, że Śląsk nie planuje takiego scenariusza.
– Gdybyśmy chcieli sprzedać Piotrka, zrobilibyśmy to już teraz. A czy będziemy chcieli sprzedać go w styczniu? Można bardzo łatwo postawić sprawę na szali i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy lepiej Piotrka sprzedać, czy zostawić w drużynie, żeby dał jej konkretne liczby. Być może dzięki temu zespół zajmie takie miejsce, że klub zarobi więcej na wyniku sportowym niż na samym transferze. Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym. Doskonale wiemy, że każdy zawodnik marzy o tym, żeby wyjechać za granicę. Myślę, że Piotrek o czymś takim marzy. Pamiętajmy jednak, że jeśli podtrzyma formę, to mogą zgłosić się po niego naprawdę ciekawe kluby. Wtedy jego kariera może jeszcze mocniej się napędzić. Myślę, że może też zostać powołany do reprezentacji Polski.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.