– Stwarzamy sobie sytuacje i jeśli ich nie wykorzystujemy, to trudno wygrać – powiedział Artur Skowronek po poniedziałkowej porażce ze Śląskiem Wrocław.
– Na pewno trudno coś powiedzieć optymistycznego po takim spotkaniu. Zespół ciężko haruje, a w końcówce minucie jest podyktowany rzut karny dla rywali. Nie moją rolą jest ocenianie czy tam faktycznie było przewinienie. Nie potrafię natomiast zrozumieć, że arbiter główny, który stoi pięć metrów od akcji puszcza grę, a boczny – stojący na linii – widzi i mamy karnego – podkreślił Skowronek.
– Musimy być jednak wkurzeni na siebie. Przyjechaliśmy na teren, gdzie jest jakość, a Śląsk ma wielu dobrych piłkarzy i potrafiliśmy grać otwartą piłkę. Stwarzaliśmy sobie klarowne sytuacje i jeśli się to nie wykorzystuje, to trudno takie mecze wygrać – zakończył trener Widzewa.