Przyszłość Sebastiana Mili w Śląsku Wrocław stanęła pod znakiem zapytania. Klubu nie stać na utrzymywanie piłkarza, który zarabia 100 tysięcy złotych miesięcznie i dlatego 32-latek może już niedługo zmienić otoczenie.
O tym, że coś jest na rzeczy poinformował agent Mili, Daniel Weber. – Nowe władze klubu otwarcie przyznają, że nie stać ich na utrzymywanie niektórych zawodników z drużyny. W tym gronie jest między innymi Sebastian – wyznał podczas rozmowy z „Przeglądem Sportowym”.
– Rozglądam się za nowym klubem dla Sebastiana, ale nic więcej nie powiem. Czekamy na powrót prezesa z urlopu i wtedy będziemy wiedzieli na czym stoimy – dodał przedstawiciel pomocnika Śląska.
Mila już przed kilkunastoma miesiącami mógł pożegnać się z Wrocławiem. 32-latek miał wtedy oferty m.in. z Belgii i Azerbejdżanu, jednak ostatecznie otrzymał sowitą podwyżkę i związał się ze Śląskiem do 2016 roku. Nowe władze klubu chcą jednak wprowadzić zmiany do struktury płacowej, a w niej nie ma miejsca dla tak dobrze opłacanych zawodników.
Pomocnik Widzewa doznał kontuzji. Będzie pauzował przez kilka tygodni
W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, nie będzie mógł korzystać z Daniego Silvy. Portugalczyk nabawił się urazu mięśniowego.
Czy z Wieczystą Simundza zagra o posadę? Dyrektor Śląska odpowiada
W obliczu niezadowalających wyników Śląska Wrocław w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia odnośnie przyszłości jego trenera. Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy klubu.
Opublikowano ranking najlepszych akademii. Jest wśród nich Lech Poznań
Akademia Lecha Poznań zajęła 136. lokatę w zestawieniu najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. ,,Kolejorz'' wychował 28 zawodników spełniających kryteria CIES.