Marek Saganowski podczas ostatniego meczu ligowego swojej Legii Warszawa z Zawiszą Bydgoszcz znalazł się w gronie piłkarzy, którzy otrzymali powołania od Henninga Berga. Zadowolenia z tego faktu nie ukrywali kibice, którzy zgotowali doświadczonemu zawodnikowi gorące przyjęcie.
Marek Saganowski to ulubieniec kibiców przy Łazienkowskiej
Podczas spotkania nazwisko Saganowskiego było długo skandowane z trybun. Kibice domagali się pojawienia się swojego ulubieńca na boisku, a on nie ukrywał wzruszenia. – Chciałbym im bardzo podziękować. Przez te sześć miesięcy ciężkiej pracy i rehabilitacji warto było czekać na taką chwilę – powiedział.
– Naprawdę nie spodziewałem się, że nawet takiemu staremu dziadkowi jak ja łezka może się zakręcić w oku. A tak właśnie było na tym meczu. Jeszcze raz wielkie dzięki! – dodał Sagan podczas rozmowy z Warszawa.sport.pl.
Przypomnijmy, że Saganowski pauzował od początku rundy jesiennej. Podczas meczu z Jagiellonią Białystok bardzo poważnie uszkodził on więzadła krzyżowe, dlatego jego powrót na boisko został tak ciepło przyjęty przez kibiców.