PRZRGLĄD PRASY. Orlando Sa ściągnięty do Legii Warszawa w ostatnim okienku transferowym miał być największą gwiazdą zespołu, jednak dotychczas rozegrał raptem trzy mecze i nie zdobył gola. Zawodnik przyznaje, że nie jest zadowolony ze swojej sytuacji.
– Przede wszystkim nigdy nie czułem się gwiazdą, to media kreowały mnie na taką osobę. Jestem jednym z wielu, taki jest mój status. Trener wybiera z grona dwudziestu zawodników i jeśli uważa, że są ode mnie w tej chwili lepsi, to ja respektuję jego decyzję. Oczywiście nie jestem szczęśliwy z powodu mojej obecnej sytuacji, ale nie ma mowy o frustracji. Niczego nie żałuję – mówi zawodnik.
Legia w sobotę zagra z Zagłębiem w Lubinie.
pka, Piłka Nożna źródło: Przegląd Sportowy fot. Legia Warszawa