W poniedziałek Lech Poznań zmierzy się z Zawiszą Bydgoszcz. – Dzisiejsze spotkanie Zawiszy z Zagłębiem w finale Pucharu Polski z wysokości trybun będą obserwować Jerzy Cyrak oraz Marcin Wróbel – podkreślił Mariusz Rumak, szkoleniowiec Kolejorza.
– Jak ten mecz wpłynie na poniedziałkowe starcie ligowe? Jeśli chodzi o kwestie fizyczne, to nie powinno być wielkiego problemu. Dobrze przygotowany zespół spokojnie może rozegrać 2 mecze w ciągu 3 dni. Strefa mentalna jest z kolei uzależniona od wyniku i na razie trudno na ten temat spekulować – powiedział Rumak.
– Brak w zespole Zawiszy Michała Masłowskiego i Herolda Goulona to z pewnością osłabienie tej drużyny. Obaj byli wyróżniającymi się postaciami drużyny i ich absencja jest bardzo niekomfortowa dla trenera Ryszarda Tarasewicza. My jednak też mamy swoje problemy. Na szczęście Łukasz Trałka jest już w pełni sił i pojedzie z nami do Bydgoszczy. Niepewny jest natomiast występ Łukasza Teodorczyka, ale ostateczną decyzję, co do jego gry, podejmiemy w niedzielę – zakończył szkoleniowiec Kolejorza.