Po raz kolejny w tym sezonie Lech Poznań pod wodzą Mariusza Rumaka zawiódł. Kolejorz w Łodzi jedynie zremisował z Widzewem.
– Przyjechaliśmy dzisiaj do Łodzi po trzy punkty, a straciliśmy dwa. Niejednokrotnie wychodziliśmy z przewagą, której nie potrafiliśmy wykorzystać, a potem sami sobie strzeliliśmy bramki – powiedział po spotkaniu Rumak.
– Nie wiem, co dzieje się z grą obronną Manuela Arboledy, kiedy wcześniej zdobywa bramkę. Muszę przeanalizować jego zachowanie. Najbardziej boli, że prowadzimy 2:0, mamy swoje sytuacje, a nie potrafimy dobić przeciwnika – zakończył trener Lecha.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.