Trener-menedżer Robert Warzycha stwierdził na konferencji przedmeczowej, że chcąc wygrać z Legią zespół Górnika musi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.
– Myślę, że w niedzielę czeka nas trudniejsze zadanie, aniżeli w meczu z Ruchem Chorzów – mówi Warzycha. – Legia Warszawa jest jednak zespołem, który można pokonać. Mam więc nadzieję, że dostarczymy kibicom sporo emocji. Zrobimy wszystko, aby przygotować się do tego spotkania, jak najlepiej. Gramy w Zabrzu przy dopingu swoich kibiców. Aby wygrać, musimy jednak wspiąć się na wyżyny swoich możliwości.
– O wygranym w grudniu meczu Pucharu Polski z Legią: – Oczywiście, oglądałem i analizowałem to spotkanie. Wyciągnąłem wnioski, ale proszę zauważyć, że w niedzielę na boisku pojawi się całkiem inny skład, aniżeli w Pucharze Polski. Jeszcze raz podkreślam, że zrobimy wszystko, żeby wygrać. Musimy się wspiąć na wyżyny. W naszej drużynie nie może być żadnego słabego ogniwa. Gdyby tak było tydzień temu w Poznaniu, to moglibyśmy osiągnąć korzystny wynik. Myślę jednak, że jest to doskonałe przetarcie przez spotkaniem z Legią. Lech i Legia to najlepsze na tę chwilę zespoły w Polsce.
– O Rafale Wolsztyńskim, napastniku rezerw: – Rafał oczywiście zwraca naszą uwagę. Strzelił przecież 5 bramek w jednym meczu, a dobrą formę strzelecką potwierdził w kolejnych dwóch spotkaniach. Na tę chwilę nie bierzemy go jednak pod uwagę przy ustalaniu składu tak, jak Prejuce’a Nakoulmę, Łukasza Madeja, czy Mateusza Zacharę. Jest zawodnikiem perspektywicznym i jeśli nadal będzie się rozwijał zostanie zaproszony na treningi pierwszego zespołu, później może trafić do osiemnastki. Taka jest droga młodych zawodników na boiska T-Mobile Ekstraklasy.
– O sytuacji kadrowej przed meczem z Legią: – Kilku zawodników jest poobijanych po meczu z Lechem, czy też po ostatnich treningach. Nikt nie ucierpiał jednak na tyle, by nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Mam nadzieję, że będziemy mogli skorzystać również z usług Seweryna Gancarczyka, który wraca do sił po kontuzji.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.