Przejdź do treści
2026.07.24 Szczecin Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/2027 Pogon Szczecin - Legia Warszawa N/z Robert Deziel Jr Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.07.24 Szczecin
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2026/2027 
Pogon Szczecin - Legia Warszawa 
Robert Deziel Jr 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Piotr Matusewicz/PressFocus

Polska Ekstraklasa

Robert Deziel Junior: Nie spodziewałem się, że tak szybko zacznę grać w Legii [WYWIAD]

Piłkarskie szlify zbierał w akademiach Realu Madryt, Celty Vigo oraz Bayernu Monachium, a od tego sezonu przywdziewa trykot warszawskiej Legii. Młody Amerykanin szybko zapracował na zaufanie Marka Papszuna.

Filip Trokielewicz

Tylko jednostki w PKO Bank Polski Ekstraklasie mogą pochwalić się w CV wpisami takimi jak Real, Celta czy Bayern, nawet jeśli chodzi o drużyny juniorskie albo rezerwy. Ty miałeś okazję grać w akademiach wszystkich tych trzech klubów. Jak z perspektywy czasu oceniasz swoją drogę?

Jestem szczęśliwy, że rozwijałem się w takich klubach, bo to nie było tak, że przeprowadziłem się ze Stanów Zjednoczonych, a konkretniej z Florydy, do Europy, aby grać w piłkę nożną – opowiada Deziel Junior. – Mój tata dostał po prostu atrakcyjną ofertę pracy w Hiszpanii i po rozpatrzeniu wszelkich za i przeciw rodzice podjęli decyzję o wyjeździe. Nie było łatwo, jako młody chłopiec musiałem odnaleźć się w zupełnie innym otoczeniu. Dzisiaj tamto doświadczenie pomaga mi odnajdywać się w nowych sytuacjach. Nie obgryzam paznokci, gdy coś się w moim życiu zmienia. Nie miałem więc obaw przed przeprowadzką do Warszawy, ale z drugiej strony skłamałbym, gdybym powiedział, że spodziewałem się, że tak szybko wskoczę do wyjściowej jedenastki Legii.

Czyli można powiedzieć, że Marek Papszun wziął cię trochę z zaskoczenia.

Tak właśnie było. Wierzę w swoje umiejętności i wiedziałem, że prędzej czy później to się stanie, ale mimo wszystko było to dla mnie miłą niespodzianką, że tak szybko zapracowałem na zaufanie Marka Papszuna. Bardzo się cieszę, że mogę z nim współpracować. Po pierwsze dlatego, że jego historia jest wspaniała. Z Rakowem przeszedł przecież drogę z niższych klas rozgrywkowych aż do mistrzostwa Polski. Po drugie, imponują mi jego dyscyplina i drobiazgowość w podejściu do futbolu. Nic nie jest pozostawione przypadkowi, trener dba o najmniejsze detale.

Co przysparzało ci największych trudności po przeprowadzce na Stary Kontynent?

Kurczę, chyba nie będę tutaj odkrywczy – po prostu zostawienie domu, rodziny i przyjaciół i podróż w nieznane. Europa to piękne miejsce, spędziłem tutaj już większą część życia niż w Ameryce, ale mój prawdziwy dom zawsze będzie za oceanem. Myślę, że po karierze wrócę do Stanów Zjednoczonych i spróbuję odnaleźć siebie na nowo. Może zajmę się jakimś biznesem? Ale na razie nie zastanawiałem się nad tym, bo jestem dopiero na początku piłkarskiej przygody. Z upływem kolejnych lat coraz lepiej czuję się w waszej części świata, dziś mogę powiedzieć już, że niczego mi tutaj nie brakuje.

Jak porównałbyś treningi w hiszpańskich akademiach z tymi w szkółce Bayernu?

W Hiszpanii większy nacisk kładziony jest na technikę użytkową, a także rozumienie gry. Treningi są mniej intensywne, większość ćwiczeń wykonuje się z piłką, jest dużo małych gier, dzięki czemu tamtejsi piłkarze bardzo dobrze odnajdują się później w meczach, atakując pozycyjnie. Myślę, że w akademiach Realu oraz Celty nauczyłem się przede wszystkim swobodnego operowania futbolówką. W Niemczech zawodnicy również mają mnóstwo jakości z piłką przy nodze, ale muszą też być atletami. Futbol jest tam bardziej fizyczny. Ekstraklasa też taka jest, dużo jest pojedynków i walki. Toczenie ich z wysokimi i silnymi napastnikami pozwala mi się rozwijać. Mam się też od kogo uczyć, bo Rafał Augustyniak, Kamil Piątkowski czy Zoran Arsenić to bardzo doświadczeni gracze, dlatego sądzę, że przenosiny do polskiej ligi były bardzo dobrą decyzją.

Jakie są największe nazwiska, z którymi dzieliłeś szatnię w Niemczech i w Hiszpanii?

W Realu grałem z Jacobo Ramonem, który obecnie jest w Como. W Bayernie spotkałem Kenana Yildiza, który występuje w Juventusie, a także Alexa Pavlovicia, który nadal reprezentuje klub z Bawarii. Byli też na przykład Arijon Ibrahimović oraz Paul Wanner. Ten pierwszy jest obecnie wypożyczony z Die Roten do Augsburga, a drugi przeszedł rok temu do PSV Eindhoven.

Miałeś jakąś styczność z Robertem Lewandowskim?

Niestety, nie mieliśmy okazji poznać się osobiście. Szkoda, bo Lewy to najlepszy napastnik w historii Bayernu.

Jakie masz wrażenia z treningów pod wodzą Marka Papszuna? Wielu zawodników podkreśla, że u żadnego innego polskiego szkoleniowca nie spotkali się z tak intensywnymi zajęciami.

Potrafię w to uwierzyć. Przychodząc do Legii nie spodziewałem się, że będzie aż tak ciężko. Momentami intensywność treningów jest bowiem jeszcze większa niż w Niemczech. Podczas okresu przygotowawczego sztab szkoleniowy dał nam w kość. Ale mi to odpowiada, nie jestem gościem, który narzeka. Lubię naprawdę ciężko pracować.

Jaka była twoja pierwsza myśl, gdy dowiedziałeś się, że Warszawianie są tobą zainteresowani?

Byłem podekscytowany, bo w przeszłości oglądałem mecze Legii w Lidze Mistrzów. Pamiętam spotkania z Borussią Dortmund czy Realem Madryt. Gdy zapytasz jakiegoś obcokrajowca o polski klub, który zna, znakomita większość wskaże właśnie nasz klub. Nie będę ściemniał, że bacznie śledziłem Ekstraklasę, natomiast wydaje mi się, że miałem większą wiedzę od przeciętnego zagranicznego zawodnika, który tu trafia. Poprzedni sezon spędziłem w drugiej drużynie Bayernu i czułem, że muszę wyjść ze strefy komfortu i spróbować swoich sił w nowym otoczeniu.

Od dziecka marzyłeś o tym, żeby zostać piłkarzem?

Tak, a zacząłem uprawiać ten sport bardzo wcześnie, bo gdy miałem pięć lat. Droga, aby zostać profesjonalistą, była wyboista. Trudnych momentów było zdecydowanie więcej niż dobrych.

Dlaczego?

W akademiach nigdy nie byłem najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem. To raczej o innych zawodnikach mówiono: „Tak, on na pewno zrobi karierę”. Zdarzało się, że nie grałem w jakimś meczu, bo zwyczajnie nie łapałem się do kadry. Pojawiały się wtedy różne myśli, to normalne.

Najtrudniejszy moment?

Myślę, że to był okres po powrocie do Bayernu z wypożyczenia do VSG Altglienicke. Miałem za sobą dobry sezon, rozegrałem ponad 30 spotkań, sądziłem, że ktoś się po mnie zgłosi, ale odzewu nie było praktycznie żadnego. To było rok przed transferem do Legii. Byłem wtedy dość mocno rozczarowany, być może nawet lekko zrezygnowany, ale zakasałem rękawy i pracowałem dalej. Użalanie się nad sobą nic by mi nie dało.

A co, gdyby nie piłka?

Zawsze kochałem sport, więc może grałbym, na przykład, w koszykówkę. Gdy mamy wolne, czasem chodzę sobie porzucać do kosza. Wydaje mi się jednak, że moje warunki fizyczne mogłyby nie wystarczyć, gdybym za młodu poszedł w tym kierunku zamiast piłki nożnej.

Co lubisz robić w wolnym czasie?

Niczym nie zaskoczę. Mam psa, z którym często spaceruję, lubię wyjść do parku, pobyć trochę na łonie natury. Albo wyjść gdzieś do restauracji. Warszawa jest pod tym kątem świetna, w zasadzie na każdej ulicy jest jakaś dobra knajpa. Poza tym oglądam dużo meczów. Śledzę Premier League, Bundesligę, NFL czy NBA. Ogólnie nie jestem typem człowieka, którego zobaczysz na imprezie bądź późno w nocy na mieście. Mieszkam w Wilanowie, w bardzo spokojnej okolicy.

Czyli nocne życie raczej cię nie porwie.

Nigdy nie byłem na imprezie, ani razu nie próbowałem także alkoholu. Wszystko, co robię, jest podporządkowane piłce. Jeśli napiję się alkoholu lub spróbuję jakichkolwiek innych używek, może się to odbić na mojej dyspozycji w następnych dniach. Poza tym, gdy wchodziłem w dorosłość, mój tata powiedział mi: „Żadnego alkoholu, narkotyków i tatuaży”. Dałem mu słowo.

Dlaczego żadnych tatuaży?

To wynika z tego, że pochodzę z religijnej rodziny. Głęboko wierzę w Boga. Wierzę, że stworzył mnie takim, jakim chciał, abym był. Uważam też, że w dzisiejszych czasach wiele ludzi robi sobie tatuaże, ponieważ są modne. Jak ich nie masz, to nie jesteś cool. Nie jestem typem człowieka, który podąża za stadem.

Co daje ci wiara w Boga?

Na pewno była dla mnie oparciem, gdy przechodziłem przez trudniejsze chwile w życiu. Wierzę, że wszystko, co się dzieje, ma sens. Że za wszystkim stoi jakiś powód, że Stwórca ma dla mnie jakiś plan. Czasem ludzie o tym zapominają, dają porwać się wirowi dnia codziennego i natłokowi obowiązków, co w dalszej perspektywie, prędzej czy później, kończy się tym, że popadają w jakieś problemy, najczęściej zaniedbują rodzinę albo siebie. Relacja z Bogiem przypomina mi o tym, co tak naprawdę jest najważniejsze w życiu.

Na koniec – jak podoba ci się Warszawa?

Jest bardzo przyjemnym miejscem do życia, nie mam się do czego przyczepić. Jak jest dzień wolny, to lubię sobie pojechać do centrum. Mam dwie ulubione restauracje: Soul Kitchen i Butchery & Wine. Śródmieście to chyba moja ulubiona dzielnica.

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Marek
Marek
1 października, 2026 17:56

Chłopak ma poukładane w głowie. Przypomniał mi się wywiad z Igą Świątek z początku Jej kariery (chyba z red. Wilkowiczem). Też już młodych lat miała poukładane wszystko w głowie i wiedziała że żeby do czegoś dojść w sporcie i osiągnąć swoje cele musi z czegoś innego rezygnować… Pozostaje życzyć by wytrwał w swoich postanowieniach, rozwijał się i… jak najdłużej grał w Legii.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Górnika wystąpi na gali sportów walki

Adam Danch, były kapitan Górnika Zabrze i dwukrotny reprezentant Polski, spróbuje swoich sił w sportach walki. Wystąpi na gali Jenel Fight Night, która odbędzie się w sobotę, 7 listopada, w Zabrzu.

2016.05.14 Nieciecza
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
N/z kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Foto Lukasz Laskowski / PressFocus

2016.05.14 Nieciecza
Football Polish Ekstraklasa season 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Credit: Lukasz Laskowski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew w kryzysie przed hitem z Górnikiem. Stolarski mówi o problemach zespołu

Widzew zmierzy się z Górnikiem Zabrze w piątek, 23 października, o godz. 20:30. Łodzianie są w trudnym momencie sezonu i potrzebują zwycięstwa. Przed spotkaniem z liderem Ekstraklasy trener Mateusz Stolarski wskazał mocne strony rywala i odniósł się do problemów swojej drużyny.

2026.10.16 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wisla Krakow Nz Mateusz Stolarski Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.10.16 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wisla Krakow Mateusz Stolarski Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Górnik nie boi się wyjazdów. Gasparik mówi o celu na mecz z Widzewem

Przed nami hit w Łodzi. Widzew zmierzy się u siebie z liderującym Górnikiem Zabrze, który świetnie radzi sobie też na wyjazdach.

2026.10.10 Bialystok 
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze
N/z Michal Gasparik
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.10.10 Bialystok 
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze
Michal Gasparik
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Właściciel Pogoni dokapitalizuje spółkę! Ważne informacje dla fanów Portowców

Alex Haditaghi wzmocni Pogoń Szczecin środkami rzędu 5-10 milionów złotych. Cała operacja ma zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

2026.08.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
N/z Alex Haditaghi
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.08.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
Alex Haditaghi
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej