Przejdź do treści
#RetroPN: Pierwszy na sprzedaż

Polska Ekstraklasa

#RetroPN: Pierwszy na sprzedaż

Czas na kolejną odsłonę cyklu #RetroPN. Dzisiaj przedstawiamy wywiad przeprowadzony z wieloletnim piłkarzem Pogoni Szczecin – Olgierdem Moskalewiczem. Rozmowa ukazała się w 25 numerze tygodnika „Piłka Nożna” z 1998 roku.

(fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)

– Od trzech lat pana nazwisko regularnie pojawia się na liście transferowych życzeń kilku klubów ekstraklasy. Czyżby potencjalni nabywcy rezygnowali wyłącznie z powodu zbyt wygórowanej ceny?

– Ostatnio doszedłem do wniosku, że już najwyższy czas, bym zmienił klub i środowisko. Gram w Pogoni dziewięć lat. Do Szczecina zdążyłem się więc przyzwyczaić. Mam tam wielu przyjaciół i znajomych. Ale zdaję sobie sprawę, że nadmierne przywiązanie do Pogoni na rozwój mojej kariery korzystnie nie wpływa. Wstępna cena transferu rzeczywiście była zbyt wysoka. W trakcie przerwy zimowej otrzymałem propozycje z Wisły Kraków i Amiki Wronki. Podobno moim transferem zainteresowany też był trener Legii, Mirosław Jabłoński. Postanowiłem jednak, że pozostanę w Pogoni do czerwca tego roku. Sprawę potraktowałem ambicjonalnie. W poprzednim sezonie przyczyniłem się do powrotu naszego zespołu do ekstraklasy. Postanowiłem nie opuszczać kolegów przed rundą, która mogła zadecydować o spadku do drugiej ligi. Tym bardziej, że zimą do Wisły Kraków odszedł od nas Grzesiek Niciński…

– Po zeszłorocznej rundzie jesiennej Pogoń zyskała opinię solidnego pierwszoligowca, a pan mówi o zagrożeniu spadkiem?

– Pogoń od lat ma finansowe problemy. A przeciw takim klubom gra cała liga. W pewnej fazie rundy wiosennej poczuliśmy, że rywale chcą nas spuścić do drugiej ligi. Kłopoty zaczęły się od naszej porażki z GKS Katowice w Szczecinie. Po tamtym meczu długo nie mogliśmy powrócić do równowagi. Zaciskaliśmy zęby i walczyliśmy. Innego wyjścia nie było. Przez cały czas wierzyłem, że w przyszłym sezonie Pogoń nadal będzie grała w pierwszej lidze!

– A jakiego klubu barw pan będzie wtedy bronił?

– Kontrakt z Pogonią wygasa mi w czerwcu przyszłego roku, więc nie można wykluczyć, że w Szczecinie pozostanę. Do takiego scenariusza mogłoby dojść w sytuacji, gdyby działacze za mój transfer zażądali ceny zaporowej. Najchętniej jednak wyjechałbym na Zachód, lub przeszedł do silnego klubu polskiej ligi. Chciałbym móc walczyć o bardziej ambitne cele niż tylko o uchronienie się przed spadkiem do drugiej ligi. Największym ostatnio sukcesem Pogoni był zeszłoroczny awans do pierwszej ligi!

– Wspomniał pan o problemach finansowych, więc przypomnę, że na półmetku sezonu, po którym Pogoń spadła do drugiej ligi był pan przywódcą protestu piłkarzy – zwanego strajkiem ogolonych – przeciw metodom działania ówczesnego dyrektora klubu. Czyżby głos zawodników ani wtedy, ani dzisiaj się nie liczył?

– Szczecin jest jednym z najbogatszych miast w Polsce. Ale dla nas – piłkarzy Pogoni niewiele z tego wynika. Można odnieść wrażenie, że komuś od lat zależy, żeby nasza rola w lidze ograniczała się jedynie do walki o uchronienie się przed spadkiem. Protestując przeciw polityce uprawianej przez dyrektora Rynkiewicza liczyliśmy na jego rezygnację z pełnionej funkcji. Uwierzyliśmy, że kiedy nie będzie go już w klubie, do Pogoni zaczną garnąć się sponsorzy. Niestety, przeliczyliśmy się. Na domiar złego spadliśmy wtedy do drugiej ligi. Rynkiewicz wprawdzie zwolnił stołek, ale chętnych do finansowania piłki w Pogoni jak nie było, tak nie ma. Nowi działacze – wzorem poprzedników – zmuszeni są sprzedawać piłkarzy. Błędne koło! W ostatnich latach z drużyny odeszło wielu wartościowych zawodników. Gdyby dziś grali w Pogoni – walczylibyśmy o miejsce w czołówce. Kiedyś bardzo chciałem, żeby nasz klub wystąpił w europejskich pucharach. Dzisiaj wiem, że to marzenie nieprędko się spełni.

– Czy został pan wybrany kapitanem drużyny w trakcie, czy już po zakończeniu sporu z byłym dyrektorem Pogoni?

– Wybory odbyły się po naszym spadku do drugiej ligi, przed dwoma laty. Cieszę się, że koledzy mi zaufali, choć w gabinecie prezesa Folbrychta zbyt częstym gościem nie jestem. Wiem, że on stara się jak może, by sprowadzić do klubu sponsora. Niestety, dotychczas ten wysiłek nie przyniósł efektów. Ale już mówiłem, że Szczecin to specyficzne miasto.

– Wygląda więc na to, że z konieczności będzie pan następnym „sponsorem” Pogoni…

– Jeżeli tak się stanie, to Szczecin pożegnam z żalem. Proszę mi wierzyć, że żaden z zawodników dziś grających w Pogoni nie chciałby odchodzić do innego klubu. Pod jednym warunkiem – gdybyśmy mieli choć zbliżone warunki do takich, na jakie mogą liczyć piłkarze Wisły Kraków czy Legii Warszawa.

– Czy trudności finansowe klubu były przyczyną dość wyraźnej obniżki pana formy i strzeleckiej skuteczności w sezonie 1997-98?

– W każdym meczu miałem parę okazji do zdobycia bramki. Trochę zabrakło szczęścia, bo piłka po moich strzałach kilkakrotnie trafiała w słupek i poprzeczkę. Zdarzały mi się także słabsze spotkania. Szkoda tych zmarnowanych sytuacji, bo gdybym tylko część z nich wykorzystał, to na pewno zmieściłbym się w czołówce strzelców.

– Obserwując pana na boisku można odnieść wrażenie, że w ostatnich dwóch latach styl gry Moskalewicza niewiele się zmienił. Pozostał pan napastnikiem, którego główną zaletą jest szybkość. Czy w wieku 24 lat można jeszcze poprawić na przykład dokładność gry prawą nogą?

– Każdy trening i mecz jest dla mnie nowym doświadczeniem. Zawodnicy w wieku powyżej 20 lat także wciąż się uczą. Debiutowałem w ekstraklasie mając 18 lat. Trochę bramek dla Pogoni zdobyłem. Kiedy byłem podstawowym zawodnikiem reprezentacji młodzieżowej przepowiadano, że zrobię w futbolu większą karierę, ale jeszcze niemal wszystko przede mną! Pogoń nie jest dziś drużyną, której mecze obserwowane byłyby przez trenerów PZPN. W lidze nie jesteśmy zbyt popularni… Czy można mi się dziwić, że chcę zmienić klub? To może jeszcze nie jest ostatni dzwonek na podjęcie takiej decyzji, ale w mojej sytuacji czasu już zaczyna brakować.

– Trener Mirosław Jabłoński widział dla pana miejsce nie tyle w ataku Legii, ile z lewej strony pomocy. Czy taka zmiana roli w drużynie nie sprawiłaby panu różnicy?

– Absolutnie nie widzę siebie biegającego wzdłuż linii bocznej boiska od jednego do drugiego pola karnego! Jeżeli już miałbym przekwalifikować się na pomocnika, to tylko z zadaniami ofensywnymi, grającego za dwoma napastnikami.

– Pamiętam, że kiedyś rozpoczął pan studia w szczecińskim Instytucie Kultury Fizycznej. Czy zdążył już pan obronić pracę magisterską?

– Jeszcze nie… Jestem na drugim roku. Korzystam z indywidualnego toku studiów. Ostatnio naukę trochę zaniedbałem. Jeżeli wkrótce wyjadę ze Szczecina, to studia pewnie będą musiały zaczekać. Jedno jest pewne – na otrzymaniu dyplomu magistra bardzo mi zależy.
Rozmawiał
Dariusz ŁUSZCZYNA

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Wielkie hity w 12. kolejce Ekstraklasy! [WIDEO]

Przed nami 12. kolejka Ekstraklasy i dwa hity. Widzew Łódź zmierzy się z liderującym Górnikiem Zabrze, Legia Warszawa podejmie Lecha Poznań.

2026.10.18 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2026/2027
Lech Poznan - Korona Kielce
N/z Terry Yegbe
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.10.18 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2026/2027
Lech Poznan - Korona Kielce
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Górak o odejściu Szwargi z GKS-u Katowice. „Był tylko częścią klubu”

Dawid Szwarga został nowym trenerem Rakowa Częstochowa, z którym podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28, z opcją przedłużenia. Do jego odejścia z GKS-u Katowice, w programie Canal+ Sport, odniósł się Rafał Górak.

2026.08.12 Katowice
Pilka nozna Liga Konferencji UEFA sezon 2026/27 Trzecia runda kwalifikacji - drugi mecz
GKS Katowice - Hapoel Tel Awiw
N/z Rafal Gorak Dawid Szwarga
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2026.08.12 Katowice
Football UEFA Conference League 2026/27 season Third qualifying round 2nd leg
GKS Katowice - Hapoel Tel Aviv
Rafal Gorak Dawid Szwarga
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Papszun uderzył w Lecha Poznań. „W decydujących spotkaniach często zawodzi”

Marek Papszun, trener Legii Warszawa, przed spotkaniem z Lechem Poznań zwrócił uwagę na problemy rywali w najważniejszych meczach. Szkoleniowiec przypomniał m.in. porażkę Kolejorza w eliminacjach Ligi Mistrzów i przeciwko liderowi Ekstraklasy.

2026.09.20 Bialystok Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027 Mecz 9. kolejki rozgrywek Jagiellonia Bialystok (zolto-czerwone) - Legia Warszawa N/z Marek Papszun trener Legii Warszawa szkoleniowiec coach Foto Michal Kosc / PressFocus 
2026.09.20 Bialystok Bialystok Football Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027 Jagiellonia Bialystok - Legia Warszawa Credit Michal Kosc / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Uryga dla PN: Jordi zaczepił prezesa, a co za tym idzie wszystkich nas w klubie

Wielu stawiało już na nim krzyżyk, tymczasem Alan Uryga jest jedną z najjaśniejszych postaci Białej Gwiazdy po jej powrocie do Ekstraklasy. Liderem na boisku, poza nim, a do tego jego bramki w końcówkach przyniosły cenne punkty w meczach z Koroną i Śląskiem.

2026.09.18 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
N/z Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.18 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Górnika wystąpi na gali sportów walki

Adam Danch, były kapitan Górnika Zabrze i dwukrotny reprezentant Polski, spróbuje swoich sił w sportach walki. Wystąpi na gali Jenel Fight Night, która odbędzie się w sobotę, 7 listopada, w Zabrzu.

2016.05.14 Nieciecza
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
N/z kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Foto Lukasz Laskowski / PressFocus

2016.05.14 Nieciecza
Football Polish Ekstraklasa season 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Credit: Lukasz Laskowski / PressFocus
Czytaj więcej