W numerze 11 „PN” dokonano porównawczej analizy gry reprezentantów Polski w meczach z Paragwajem i Izraelem. Oceniając występ biało-czerwonych w Asuncion, napisano: „Korzystnie w meczu z Paragwajem wyróżniali się jedynie Tomasz Łapiński (brak krótkich niecelnych podań, więcej niż jedna próba długiego podania na wolne pole) oraz Mariusz Piekarski (20 minut gry i aż 15 zarejestrowanych kontaktów z piłką – w większości udanych, przy na przykład 23 grającego przez cały mecz Bukalskiego). W związku z tym warto, by trener Wójcik poddał Piekarskiego kolejnym sprawdzianom”.
Mariusz Piekarski w czerwcu 1998 roku (FOT WŁODZIMIERZ SIERAKOWSKI / 400mm.pl)
Niestety, sprawa się rypła! Mariusz Piekarski – prywatnie mąż pięknej Kelly, byłej miss Brazylii – ma już obywatelstwo brazylijskie. Mało tego, „Piekarz” przywdział już koszulkę „canarinhos”. Do zmiany obywatelstwa i reprezentacyjnych barw namówili Piekarskiego pospołu: małżonka piłkarza Kelly oraz… słynny Zico, związany przez lata z Flamengo Rio de Janeiro, poprzednim klubem Mariusza. Według tutejszego dziennika „O Globo”, Zico, który objął niedawno funkcję koordynatora w teamie Mario Zagallo, gorąco polecał selekcjonerowi „canarinhos” właśnie Piekarskiego. Zagallo dał się namówić i sprawdził w nieoficjalnej grze kontrolnej Polaka, a właściwie – już Brazylijczyka rodem z Polski.
A co na to przepisy? Piekarski nie wystąpił wprawdzie w barwach reprezentacji Polski w żadnym meczu w eliminacjach mistrzostw świata, ale ma na koncie występy w eliminacjach mistrzostw Europy Under-21. Od czego jest jednak prezydent FIFA, Brazylijczyk Joao Havelange? „O Globo” twierdzi, że Havelange przed odejściem z funkcji prezydenta FIFA ma zamiar ogłosić amnestię, która umożliwi niektórym piłkarzom występy w nowych barwach narodowych po zmianie obywatelstwa. Skorzysta na tym m.in. Mariusz Piekarski, ale także choćby Carlos Fernando Navarro Montoya, argentyński bramkarz hiszpańskiej Meridy, któremu występy w reprezentacji Argentyny uniemożliwia… kolumbijski epizod w karierze (kilka meczów w barwach Kolumbii).
Oczywiście Piekarski – przy całej sympatii, jaką darzy go Zico – nie ma raczej szans na znalezienie się w kadrze „canarinhos” na finały France ’98, ale później… Wszystko w rękach Zagallo i nogach „Piekarza”.
Roberto MARTINS
Tekst ukazał się w tygodniku „Piłka Nożna” nr 11/1998
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.