Reprezentacyjny mutualizm. Dlaczego Jan Urban i Marcin Bułka potrzebują siebie nawzajem?
Wokół relacji Jana Urbana i Marcina Bułki narosło wiele mitów i legend. Gdziekolwiek leży prawda, w jesiennych meczach reprezentacji Polski, obaj będą sobie bardzo potrzebni.
Jeżeli wierzyć medialnym spekulacjom, stawką meczów Ligi Narodów jest posada selekcjonera Jana Urbana. W jej utrzymaniu może mu pomóc Marcin Bułka, któremu dobre występy w meczach z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją i Rumunią mogą z kolei otworzyć furtkę do bramki biało-czerwonych w eliminacjach EURO 2028.
W poczekalni
Sezon 2023/2024 to „gwiezdny czas” w karierze Bułki. W 34 meczach Ligue 1 w barwach OGC Nice puszcza tylko 34 bramki i notuje aż 17 czystych kont. Między wrześniem a listopadem był niepokonany przez 723 minuty. Fenomenalna postawa wychowanka Stegny Wyszogród nie uszła uwadze selekcjonera reprezentacji Polski, Michała Probierza, który dał mu zadebiutować w kadrze w towarzyskim meczu z Łotwą (2:0). Bramki biało-czerwonych strzegł jeszcze Wojciech Szczęsny, ale w obliczu rychłej emerytury, Bułka miał już być w poczekalni. Tym bardziej że obok „Szczeny” i Łukasza Skorupskiego znalazł się w kadrze na EURO 2024.
Reprezentacyjna kariera golkipera Nice nie potoczyła się jednak po jego myśli. Jesienią w Lidze Narodów stanął w szranki ze Skorupskim w walce o bluzę z numerem jeden. W meczach ze Szkocją, Chorwacją i Portugalią puścił jednak aż 10 goli i w eliminacjach MŚ 2026 zmuszony był pogodzić się z rolą rezerwowego. Za kadencji Probierza, Bułka zdążył zagrać jeszcze tylko w czerwcowym sparingu z Mołdawią (2:0).
Arabia Saudyjska niezgody
Zmiana na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski (po porażce z Finlandią i zamieszaniu z odebraniem opaski Robertowi Lewandowskiego, Probierza zastąpił Jan Urban) zbiegła się w czasie ze zmianą klubu przez 25-latka. Mimo ofert z Galatasaray SK, Manchesteru United czy Sunderlandu, ku zdziwieniu kibiców i ekspertów, przyjął propozycję saudyjskiego NEOM SC. Nowy zespół Bułki zdawał się nie w smak Urbanowi. – W pewien sposób tracimy go z pola widzenia. Chodzi o to, jakie wymagania stawia przed nim ta liga. Mamy kilku dobrych bramkarzy. Na pewno taki kierunek nie pomaga Bułce – stwierdził szkoleniowiec przed ogłoszeniem listy powołanych na kwalifikacyjne boje z Holandią i Finlandią. Pominięty golkiper wymownie skomentował decyzję selekcjonera, publikując na Instagramie zdjęcie z zakrytą twarzą (które zresztą szybko usunął).
Byli reprezentanci Polski, stanęli po stronie pominiętego zawodnika. – Mocne nazwiska występują w lidze saudyjskiej, a klub z tego kraju dobrze sobie radzi na Klubowych Mistrzostwach Świata. Nie widzę więc problemu w tym transferze i nie mam nic przeciwko temu, aby Marcin Bułka wciąż był powoływany – stwierdził w rozmowie ze sport.tvp.pl, Dariusz Dziekanowski. Jan Tomaszewski na łamach „Super Expressu” z kolei w swoim stylu dodał: – Co to ma za znaczenie, że zagra w Arabii?! Ja uważam, że Bułka zrobił bardzo dobrze i to go nie dyskwalifikuje z gry w reprezentacji. No, chyba że będzie tam puszczał szmaty. Ale tak podsumowując, to innym to nie przeszkadza, a my od razu szukamy kwadratowych jaj.
Dużo zdrowia i cierpliwości dla Marcina Bułki 🫶
Jak doniósł "L'Equipe", Bułka na treningu zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie. Kontuzja może oznaczać wiele miesięcy przerwy. pic.twitter.com/LnTBtvTRd8
We wrześniu jednak, po rozegraniu zaledwie jednego spotkania w nowych barwach, Bułka zerwał więzadła krzyżowe i temat jego reprezentacyjnej przydatności chwilowo przestał być aktualny.
Wymówka na siłę
W listopadzie z kolei 5-krotny reprezentant Polski szerzej wypowiedział się w sprawie swojego zaskakującego transferu. – Wiedziałem, że podjąłem jedną z lepszych decyzji w swoim życiu. Nie mam problemu (z opiniami ludzi). Miałem świadomość, że dla kibiców piłki ten ruch to nie będzie strzał w dziesiątkę. Liga saudyjska to nie są jakieś peryferie futbolu czy gra rozrywkowa – stwierdził w rozmowie z kanałem „Foot Truck”. Po raz pierwszy również odniósł się również do swoich relacjach z selekcjonerem Urbanem. – Są bramkarze, którzy grają w tej lidze i „jedynkami” w swoich krajach. Dla mnie to szukanie wymówki na siłę, bo wiem, że sportowo mogę być w tej kadrze. Nigdy nie mówiłem, że jestem od razu numerem jeden, ale powinienem dostać szansę, aby się wykazać – powiedział.
W pewien sposób tracimy go z pola widzenia. Chodzi o to, jakie wymagania stawia przed nim ta liga. Mamy kilku dobrych bramkarzy. Na pewno taki kierunek nie pomaga Bułce
Zadra w głosie 25-latka była wyczuwalna, tym bardziej że uważał, iż nie dał innych powodów, aby pomijać go w kadrze. – W czerwcu rywalizowałem o miano bramkarza numer jeden, a później nie było mnie nawet w czwórce – stwierdził. Jednocześnie podkreślił, że odbył już szczerą rozmowę ze szkoleniowcem biało-czerwonych, w której wszelkie niesnaski i nieporozumienia zostały wyjaśnione.
⚠️ Marcin Bułka o braku powołania do reprezentacji Polski:
– Niedawno rozmawiałem z trenerem Urbanem i sobie to wyjaśniliśmy. Powiedziałem mu wprost, jak to wygląda z mojej strony, a on przestawił swoją perspektywę.
O tym, że faktycznie tak było, najlepiej świadczył fakt, że Bułka znalazł się wśród piłkarzy powołanych na czerwcowe sparingi z Ukrainą i Nigerią. W marcu golkiper wznowił już treningi i w końcówce sezonu 2025/2026 zdążył jeszcze wystąpić w pięciu meczach Saudi Pro League (siedem puszczonych goli, bez czystego konta). Sytuacja w bramce reprezentacji Polski, w czasie nieobecności Bułki była newralgiczna. W eliminacjach MŚ „jedynką” był Łukasz Skorupski, nie zawsze będąc jednak pewnym punktem. Z marcowych baraży z Albanią i Szwecją bramkarza Bolonii wykluczyła kontuzja ścięgna podkolanowego. Zastępujący go Kamil Grabara nie uchronił zaś biało-czerwonych przed porażką ze Szwedami.
Wzorowy dialog
Urban zmuszony był więc szukać dalej. – Mówiąc wcześniejsze słowa, nie miałem na myśli, że go skreślam – zapewniał selekcjoner i dał zagrać 90 minut w potyczce z Ukrainą (0:2). Nie był to jednak udany występ. „Rywale oddali na jego bramkę trzy strzały, z czego dwa wylądowały w siatce. Przy pierwszym golu trudno mieć do niego pretensje, natomiast przy drugiej bramce wydaje się, że mógł przeciąć dośrodkowanie. Do tego zaliczył kilka niedokładnych dalekich podań” – tak oceniliśmy jego postawę w tamtym spotkaniu.
W czerwcu rywalizowałem o miano bramkarza numer jeden, a później nie było mnie nawet w czwórce
W bieżącym sezonie Bułka znakomicie prezentuje się w lidze saudyjskiej, w siedmiu pierwszych kolejkach puszczając sześć goli i trzy razy zachowując czyste konto. Popisał się przede wszystkim w szlagierze z Al-Hilal (2:0), w którym zanotował aż pięć udanych interwencji. M.in. dzięki temu, został wybrany przez fachowców bramkarzem września w Saudi Pro League. Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski długo głowił się jak rozwiązać kwestię obsady bramki we wrześniowo-październikowych starciach w Lidze Narodów. Czy dać szansę każdemu, wykorzystując aż cztery mecze czy postawić już na konkretnego golkipera? Sytuację utrudniły słabsza forma odstawionego (chwilowo?) na boczny tor Łukasza Skorupskiego oraz kontuzje Kamila Grabary i Bartłomieja Drągowskiego. Do dyspozycji Urbana będą zatem, poza Bułką, jeszcze Sławomir Abramowicz i Mateusz Kochalski. Wcześniej w kadrze grał tylko ten pierwszy, pozostali wciąż czekają na debiut w koszulce z orłem na piersi.
– Tego doświadczenia brakuje. Kto by nie wszedł do bramki, będzie mierzył się z tym deficytem – przyznał na konferencji prasowej, rozpoczynającej zgrupowanie, trener bramkarzy, Andrzej Dawidziuk. Doprawdy jednak trudno wyobrazić sobie sytuację, że w pierwszym składzie kadry na mecz z Bośnią i Hercegowiną, wyjdzie inny golkiper, aniżeli Bułka. – Po kontuzji nie ma już śladu. Mam dobry czas, to szczęśliwy dla mnie wrzesień – powiedział po przylocie do Polski, gracz NEOM SC w rozmowie z „Kanałem Sportowym”.
6
tyle meczów w reprezentacji Polski rozegrał Marcin Bułka
W biologii mutualizm to oddziaływania nieantagonistyczne pomiędzy dwoma różnymi gatunkami, charakteryzujące się obustronnymi korzyściami. Identycznie jest obecnie w drużynie narodowej. Jan Urban potrzebuje dobrych występów Marcina Bułki, aby po fazie grupowej Ligi Narodów nikt nie kwestionował jego selekcjonerskich kompetencji. Marcin Bułka zaś potrzebuje zaufania Jana Urbana, aby na dłużej zadomowić się w bramce reprezentacji Polski. Po ciężkich pierwszych miesiącach współpracy obaj muszą teraz postawić na wzorowy dialog. Dla dobra kadry, ale i siebie samych.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Pav
25 września, 2026 10:23
Mutualizm , co to ku.wa jest? Ponglish? A może symbioza byłoby lepszym słowem niż pojedynkowanie z wiatrakami???
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.
Mutualizm , co to ku.wa jest? Ponglish? A może symbioza byłoby lepszym słowem niż pojedynkowanie z wiatrakami???
Luz, bo ci żyłka „pełknie”.