Real Madryt bacznie przygląda się postępom, jakie robią Jude Bellingham oraz Florian Wirtz. Obaj znajdują się na liście życzeń transferowych Królewskich.
Czy Perez rozbije bank? (fot. Reuters)
Od dawna wiadomo, że latem klub z Santiago Bernabeu postara się sprowadzić Erlinga Haalanda. W życie wejdzie wówczas klauzula, na podstawie której Norweg będzie mógł opuścić Borussię Dortmund za 75 milionów euro. Promocja, zważywszy na skalę talentu napastnika.
Jeśli wierzyć „Marce”, 21-latek nie jest jednak jedyną gwiazdą Bundesligi, którą chciałby mieć u siebie Real. Lider tabeli La Liga monitoruje także sytuacje Bellinghama oraz Wirtza.
Obaj zaliczają się do grona najlepszych i najbardziej pożądanych piłkarzy młodego pokolenia nie tylko w niemieckiej ekstraklasie, ale i na całym świecie. Bellingham jest 10-krotnym reprezentantem Anglii, a w trwającym sezonie zdobył 4 bramki i zaliczył 10 asyst. Może występować na dowolnej pozycji w środku pola, choć najbliżej mu do „ósemki”. Wirtz to „dziesiątka”. 4-krotnie zagrał w kadrze Niemiec. W bieżących rozgrywkach ma na koncie 8 goli i 12 asyst. W Bayerze Leverkusen jego talent cenią wyżej niż ten Kaia Havertza.
Sprowadzenie Jude’a Bellinghama i Floriana Wirtza kosztowałoby Real Madryt majątek. Konkurencja o usługi pomocników będzie ogromna.
Harry Kane podpisze nową umowę z Bayernem Monachium. Anglik ma związać się z bawarskim klubem kontraktem do 2029 roku. Strony ustalają również warunki dotyczące ewentualnego odejścia napastnika.
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.