Dziś w nocy na Sun Life Stadium w Miami w finale International Champions Cup Real Madryt 3:1 pokonał zespół prowadzony przez swego byłego trenera Jose Mourinho, Chelsea.
Dwa gole dla Królewskich strzelił skrytykowany ostatnio przez Mourino Cristiano Ronaldo (Mou powiedział, ze prawdziwy Ronaldo to ten z Brazylii), jednego dołożył Marcelo, zaś dla londyńczyków trafił Ramires.
Spotkanie obfitowało w smaczki, którymi były choćby gesty CR i Marcelo po golach w stronę ławki The Blues dedykowane portugalskiemu trenerowi. Został on też donośnie wygwizdany przez 67 tysięcy widzów.
– Nie jest żadnym wstydem przegrać z Realem – powiedział po meczu Mourinho.
Kosmiczne liczby Raphinhi. Barcelona stworzyła potwora
Raphinha wszedł w sezon 2026/27 z przytupem. Gwiazdor Barcelony od początku rozgrywek jest jednym z liderów zespołu Hansiego Flicka, a jego regularność pod bramką rywali robi ogromne wrażenie. Brazylijczyk wykręca liczby lepsze niż… niejedna drużyna La Ligi!