Starcie na Camp Nou zaczęło się zgoła sensacyjnie, bo goście z Madrytu już w 12. minucie wyszli na prowadzenie. Alvaro Garcia w polu karnym wypatrzył Sergio Camello, który strzałem z pierwszej piłki pokonał Joana Garcia.
Piłkarze Rayo Vallecano długo się jednak z tego prowadzenia nie nacieszyli. FC Barcelona potrzebowała dziewięciu minut, aby odwrócić losy rywalizacji. Najpierw, w 19. minucie do siatki płaskim strzałem trafił Raphinha, a w 21. minucie znakomitym uderzeniem z narożnika pola karnego popisał się Lamine Yamal. Tuż przed przerwą, do bramki gości z Madrytu trafił również Jules Kounde, ale Francuz znajdował się na pozycji spalonej.
Druga połowa, dla odmiany, zaczęła się tragicznie dla piłkarzy Benata San Jose. W 51. minucie, po szarży z lewej strony Anhony`ego Gordona, Florian Lejeune tak niefortunnie próbował wybić piłkę, że trafił do własnej bramki. Utrata trzeciego gola nie załamała jednak finalistów Ligi Konferencji w poprzednim sezonie. W 59. minucie znów błysnął Camello, tym razem pokonując Garcię strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.
Ostatnie słowa w tej rywalizacji należały jednak do piłkarzy Hansiego Flicka. W 71. minucie znów błysnął Raphinha, trafiając do siatki z ostrego kąta. Z kolei tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra, plasowanym strzałem zza pola karnego popisał się Yamal.