Radomiak z zasłużonym zwycięstwem. Problematyczna sytuacja Śląska
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław 3:1. Goście dali się zdominować gospodarzom i wylądowali w strefie spadkowej Ekstraklasy.
Mocny początek
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia. W 5. minucie na prowadzenie wyszedł Radomiak. Conrado wymanewrował Piotra Samca-Talara, po czym podał do Christosa Donisa, a Grek uderzył z pierwszej piłki z dystansu otwierając wynik spotkania. Już minutę później Śląsk popisał się składną akcję, która zakończyła się trafieniem Przemysława Banaszaka po podaniu Papisa Dembele.
Zmarnowane szanse
W dalszej części pierwszej połowy mieliśmy zmarnowane sytuacje ze strony obu drużyn. W 19. minucie dwie niepewne interwencje zaliczył Filip Majchrowicz. Kolejne sytuacje wykreował Radomiak. W 32. minucie celnie z dystansu uderzył Luquinhas. W 39. minucie zagrożenie strzałem po rykoszecie stworzył Abdoul Tapsoba. W czasie doliczonym do pierwszej połowy bramkarz Karol Niemczycki zatrzymywał strzały Donisa, Tapsoby oraz Jana Grzesika. Do przerwy utrzymał się rezultat 1:1.
Dublet Grzesika
Radomiak odzyskał prowadzenie w 49. minucie. Wówczas fatalną pomyłkę zaliczył Dominik Szala, który podając piłkę do bramkarza, wystawił ją Grzesikowi, a ten pokonał Niemczyckiego. W dalszej części meczu gospodarze kontrolowali rywali, a w 71. minucie podwoili prowadzenie. Prostopadłe podanie zagrał Luquinhas, a Grzesik po rękach Niemczyckiego trafił do siatki. Śląsk nie potrafił odpowiedzieć i Radomiak odniósł pierwsze zwycięstwo za kadencji Johna Carvera. (AC)