29 kwietnia minęło dokładnie 44 lata od meczu Górnika z Manchesterem City w finale Pucharu Zdobywców Pucharów. Mimo porażki do dzisiaj udział polskiej drużyny w finale uważany jest za największy sukces zabrzan i polskiej piłki klubowej. Ciekawostką może być fakt, że trzy lata później Paul Schiller, austriacki arbiter poprowadził eliminacyjny mecz mistrzostw świata 1974 Polska-Anglia, wygranym przez biało-czerwonych 2:0. W końcówce spotkania rozegranego na Stadionie Śląskim Lesław Ćmikiewicz sprowokował Alana Balla (byłego mistrza świata z 1966 roku), a ten niewiele mysląc uderzył naszego pomocnika. Skrupulatnie prowadzącemu spotkanie Schillerowi nie pozostało nic innego jak usunąć krewkiego Anglika z boiska. Cóż, jak widać nauka z Wiednia nie poszła w las, choćby w przypadku Jerzego Gorgonia, Jana Banasia i Włodzimierza Lubańskiego i trochę szkoda, że dziś nie uczymy się od najlepszych, ale skoro niedocieramy do finałów europejskich pucharów…
Finał Pucharu Zdobywców Pucharów
Wiedeń, Praterstadion 29 kwietnia 1970 roku .
Manchester City – Górnik Zabrze 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Neil Young 12, 2:0 Francis Lee 43 k, 2:1 Stanisław Oślizło 68. Sędziował: Paul Schiller (Austria). Widzów: 7 968.
Manchester City: Joe Corrigan – Tony Book (kapitan), Tommy Booth, George Heslop, Glyn Pardoe, Mike Doyle (23. Ian Bowyer), Alan Oakes, Tony Towers, Colin Bell, Francis Lee, Neil Young. (Trener Joe Mercer).
Górnik Zabrze: Hubert Kostka – Jerzy Gorgoń, Stanisław Oślizło (kapitan), Stefan Floreński (85. Rainer Kuchta), Henryk Latocha, Alfred Olek, Zygfryd Szołtysik, Erwin Wilczek (75. Hubert Skowronek), Jan Banaś, Włodzimierz Lubański, Władysław Szaryński. (Trener Geza Kalocsai, Michał Matyas). PiWo/Źródło: własne/www.gornikzabrze.pl