Z wciąż nieoficjalnych wiadomości wynika, że głównym powodem decyzji o nierozgrywaniu finału na Stadionie Narodowym jest negatywna opinia Jacka Cichockiego, szefa resortu Spraw Wewnętrznych i Administracji. W ocenie ministerstwa, na obiekcie wciąż nie poprawiono systemu łączności dla policji.
Jest to już kolejna niezbyt chwalebna karta w krótkiej historii Stadionu Narodowego. Wcześniej, odwołano zaplanowane na nim mecze międzynarodowe z Francją i Niemcami, a także spotkania o Superpuchar Polski. Kilkukrotnie przekładano także datę oficjalnego otwarcia obiektu.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.