Równolegle z pracą wykonywaną przez piłkarzy Górnika Zabrze na zgrupowaniu we Wronkach trwa walka Mariusza Przybylskiego o szybki powrót do pełnej sprawności fizycznej po zabiegu kontuzjowanego stawu skokowego.
– W Bieruniu skończyłem drugi tydzień rehabilitacji stawu skokowego. Na razie polega ona głównie na wzmacnianiu stawu przez wykonywanie różnych ćwiczeń, ale jeszcze bez większych ruchów. Potrwa to pewnie jeszcze dwa tygodnie, a potem zapadnie decyzja czy mogę już zacząć biegać – tłumaczy Przybylski, który z uwagą obserwuje poczynania swoich klubowych kolegów podczas letnich sparingów.
– Cieszy fakt, że w meczach z Podbeskidziem i Zawiszą drużyna nie straciła bramki. Czekam na potwierdzenie tej dobrej formy w sobotnim sparingu z Lechią Gdańsk – podsumowuje Przybyś, którego zobaczymy na boisku prawdopodobnie dopiero w połowie rundy jesiennej.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.