Przejdź do treści
Przełomowy początek wiosny w Poznaniu

Polska Ekstraklasa

Przełomowy początek wiosny w Poznaniu

Po zwycięstwie 3:0 z Rakowem Częstochowa poznański Lech ma już na koncie osiem kolejnych meczów bez porażki w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Pomimo tego nie 8, a 1 należy uznać za kluczową liczbę sobotniego spotkania rozegranego przy Bułgarskiej.

W spotkaniu z Rakowem Tymoteusz Puchacz zdobył pierwszą w karierze bramkę na stadionie przy ulicy Bułgarskiej (foto: MACIEJ FIGIELEK/ 400mm.pl)

To był wieczór pierwszych razów. Kilku piłkarzy Kolejorza potyczkę z Rakowem zapamięta na długo. Nie tylko z powodu efektownego zwycięstwa, ale również indywidualnych osiągnięć – większych lub mniejszych, ale na swój sposób przełomowych.

NIE SŁYSZAŁ NAZWISKA

Tymoteusz Puchacz, który na najwyższym szczeblu rozgrywek zadebiutował już w maju 2017 roku, dopiero w tym sezonie może czuć się pełnoprawnym piłkarzem z Ekstraklasy. Wychowanek Lecha dość nieoczekiwanie wywalczył miejsce w składzie i od początku rozgrywek jest podstawowym wyborem trenera Dariusza Żurawia: na jednym ze skrzydeł bądź lewej stronie obrony. Przed meczem z Rakowem 21-latek miał w dorobku dwa gole w lidze, oba strzelone na wyjazdach: w Zabrzu i Płocku. Na pierwsze trafienie w Poznaniu musiał poczekać do 21. kolejki. Kiedy w 81. minucie spotkania piłka wpadła do bramki strzeżonej przez Jakuba Szumskiego, Puchacz stał się najszczęśliwszym człowiekiem w Wielkopolsce.

– Spełniłem marzenie. Zdobycie tutaj bramki było moim drugim celem, zaraz po zagraniu na tym stadionie – przyznał zawodnik Kolejorza. – Na dodatek miałem wokół siebie przyjaciół: asystował Kamil Jóźwiak, a przy linii bocznej mogłem świętować gola wspólnie z Mateuszem Skrzypczakiem. Niesamowita chwila. Skupiałem się na tym, żeby usłyszeć, jak kibice wykrzykują moje nazwisko, ale zamieszanie było tak duże, że nie słyszałem nic. Muszę coś jeszcze strzelić, żeby następnym razem móc się tym nacieszyć.

CZĘŚCIOWO WYĆWICZONE

Marzenie zrealizował również Jakub Moder, który tego wieczoru zdobył pierwszą bramkę w barwach Lecha.

– Moderowi piłka „siadła” na nodze i będzie „siadać” jeszcze nie raz – zapowiedział Puchacz w imieniu kolegi.

Trafienie 20-latka było kapitalne: nie dość, że posłał piłkę w okienko bramki z dalszej odległości, to jeszcze uderzając słabszą, prawą nogą.

– To świetne uczucie, strzelić pierwszego gola dla Lecha, w dodatku przy Bułgarskiej. Marzyłem o tym. Obaj z Tymkiem bardzo się cieszymy. Mimo wszystko on bardziej czekał, dużo mówił o tej bramce. Ja aż tak mocno się nie nastawiałem – stwierdził Moder. – Trochę szczęścia pomogło, ale też było to częściowo wytrenowane. Często po zajęciach zostajemy, żeby ćwiczyć tego typu strzały.

Mimo pięknego gola i generalnie dobrej postawy w tym sezonie, Moderowi nadal trudno będzie o miejsce w jedenastce. Na „ósemce” niepodważalną pozycję ma Pedro Tiba. Natomiast wśród ofensywnych pomocników, gdzie również może występować wychowanek Lecha, panuje spora konkurencja. Zwiększona jeszcze po transferze Daniego Ramireza z Łódzkiego Klubu Sportowego.

– Dołączył do nas jeden z czołowych zawodników ligi. Już na pierwszym treningu zaimponował umiejętnościami technicznymi. Przyjście Daniego zwiększa rywalizację na każdej ofensywnej pozycji, bo może on grać też jako skrzydłowy – podkreśla Moder. – W środku pola mamy bardzo dużą konkurencję: są przecież także Tiba, Filip Marchwiński i Julek Letniowski. Nikt nie odpuszcza walki o miejsce w podstawowym składzie.

LEKCJA CIERPLIWOŚCI

Również dla wspomnianego Marchwińskiego spotkanie z Rakowem było przełomowe. Po raz pierwszy w tym sezonie pomocnik znalazł się w jedenastce na mecz Ekstraklasy. Dotychczas zaliczył sześć gier (zdobył nawet bramkę przeciwko Wiśle Kraków), jednak za każdym razem wchodził z ławki rezerwowych. Trener Żuraw bardzo oszczędnie korzystał z talentu 18-latka.

– Nie patrzę na wiek, raczej na dojrzałość piłkarską. Byłem głodny gry, ale można powiedzieć, że otrzymałem lekcję cierpliwości. Taka szkoła życia – powiedział Marchwiński. – Pewnie w jakimś stopniu występ od pierwszej minuty to efekt odejścia Darko Jevticia, w którego miejsce wskoczyłem. To jednak także zasługa mojej ciężkiej pracy: podczas obozu pokazałem trenerowi, że stać mnie na grę w wyjściowym składzie. Z Rakowem zagrałem dobrze, choć nie pokazałem pełni umiejętności.

Coś na temat cierpliwości może powiedzieć Juliusz Letniowski. 21-latek na debiut w pierwszym zespole Lecha czekał dokładnie 393 dni! Pomocnik, który do poznańskiego klubu trafił w styczniu 2019 roku z Bytovii, przez wiele miesięcy walczył z kontuzjami. W końcu się z nimi uporał i jesienią zaczął grać w drużynie rezerw. W Ekstraklasie kilka razy znalazł się w kadrze meczowej, lecz wciąż nie wchodził na boisko. Nagrody za wytrwałość doczekał się w minioną sobotę. Podczas kilku minut w starciu z Rakowem nie zdążył pokazać nic poza zaangażowaniem, ale to zawodnik, z którego Kolejorz może mieć sporo pociechy.

Obrazu przełomowości spotkania z Rakowem dopełnia debiut Filipa Szymczaka. Jeżeli jednak Lech pozyska w lutym napastnika, a ponadto do zdrowia wróci Paweł Tomczyk, 17-latek może prędko nie założyć ponownie koszulki pierwszej drużyny.

Konrad Witkowski

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

SKRÓT MECZU: Wisła Kraków 2:1 Raków Częstochowa

Wisła Kraków pokonała Raków Częstochowa w spotkaniu rozgrywanym w ramach 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego starcia!

SKRÓT MECZU: Wisła Kraków 2:1 Raków Częstochowa
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oto aktualna tabela po sobotnich meczach Ekstraklasy

Piast Gliwice ograł Cracovię, Korona Kielce GKS Katowice, Pogoń Szczecin wygrała z Radomiakiem Radom po szalonym meczu, a Wisła Kraków wyrwała zwycięstwo w ostatniej akcji meczu z Rakowem Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda aktualna tabela rozgrywek!

2026.05.15 Lodz Pilka Nozna PKO Ekstraklasa Sezon 2025/2026 Korona Kielce - Widzew Lodz N/z Baner Foto Dawid Figura/PressFocus  2026.05.15 Lodz Football Polish Ekstraklasa Season 2025/2026 Korona Kielce - Widzew Lodz Baner Credit: Dawid Figura/PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Historia wprost z filmowego scenariusza! Tak Duda dał zwycięstwo Wiśle [WIDEO]

Biała Gwiazda pokonała Raków Częstochowa 2:1, a bramkę na wagę 3 punktów dla gospodarzy zdobył Kacper Duda po ponad 100 minutach rywalizacji. Obejrzyj nagranie z tego trafienia!

2026.10.24 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Rakow Czestochowa
N/z Pilkarze Wisly, Kacper Duda, radosc po bramce na 2-1, gol, bramka
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.10.24 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Rakow Czestochowa
Pilkarze Wisly, Kacper Duda, radosc po bramce na 2-1, gol, bramka
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Carver wściekły na dyrektora Pogoni. „Dolał benzyny do ognia”

W końcówce spotkania Pogoni Szczecin z Radomiakiem doszło do masowej konfrontacji pomiędzy zawodnikami i członkami sztabów szkoleniowych obu ekip. John Carver na konferencji prasowej odniósł się do zachowania dyrektora generalnego Portowców, Tana Keslera.

2026.10.19 Plock Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/2027 Wisla Plock - Radomiak Radom N/z John Carver Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.19 Plock
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2026/2027 
Wisla Plock - Radomiak Radom 
John Carver 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oni znowu to zrobili! Wisła rzutem na taśmę pokonuje Raków przy Reymonta [WIDEO]

Wisła Kraków po raz kolejny udowodniła, że na własnym stadionie czuje się jak ryba w wodzie. Biała Gwiazda znów zdołała odwrócić losy spotkania w ostatniej chwili spotkania.

2026.09.18 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
N/z Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.18 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej