Wisła Kraków po serii pięciu porażek z rzędu, w końcu wygrała. Biała Gwiazda rozgromiła przed własną publicznością Pogoń Szczecin 5:0.
W 6. minucie Paweł Brożek najprzytomniej zachował się w polu karnym i wpakował futbolówkę do bramki. Nie minął kwadrans, a było już 2:0 dla gospodarzy. Do bezpańskiej piłki dopadł Wilde-Donald Guerrier i pokonał zasłoniętego Radosława Janukiewicza.
W 30. minucie wiślacy przeprowadzili zabójczą kontrę. Emmanuel Sarki błyskawicznie pobiegł pod bramkę gości, wyłożył piłkę Semirowi Stiliciowi, a ten popisał się pięknym strzałem w okienko.
W drugiej połowie dwa gole dołożył jeszcze Brożek, który tym samym zaliczył 100 trafień w polskiej ekstraklasie. Doświadczony napastnik w 61. minucie wykorzystał podanie Semira Stilicia, a niespełna 60 sekund później popisał się kapitalnym lobem.
Piłkarze Franciszka Smudy pokazali się w tym spotkaniu z fantastycznej strony. Ostatnio zawodzili, ale w sobotni wieczór byli zupełnie odmienieni. Jeśli Wisła utrzyma taką formę, do końca będzie liczyła się w walce o miejsce premiujące udział w europejskich pucharach.