Jagiellonia Białystok jest jednym z największych przegranych finiszu fazy zasadniczej Ekstraklasy. Zespół ze stolicy Podlasia zmarnował doskonałą okazję na awans do grupy mistrzowskiej remisując na własnym terenie z bardzo słabym Piastem Gliwice.
– Samo spotkanie zaczęliśmy bardzo chaotycznie. Piast szybko się organizował. Bramka wyraźnie ustawiła mecz. Wiedzieliśmy, jak układają się wyniki innych spotkań. Dogoniliśmy rywali i chcieliśmy wyjść na prowadzenie. Chciałbym cały czas widzieć taki zespół, jak w ostatnich dwudziestu minutach. Zespół walczył, chłopakom należą się brawa za ambicje. Chcę podziękować również kibicom, którzy dzisiaj byli z nami. Przed nami siedem meczów i będziemy się do nich solidnie przygotowywać – podkreślił Michał Probierz.
– Trzeba szanować przeciwników. Jedną nogą byliśmy w grupie mistrzowskiej. Mieliśmy piłkę meczową. Zajęliśmy 10. miejsce, teraz będziemy walczyć o to, żeby zająć 9. Musimy patrzeć w górę, a nie w dół. My nie przegraliśmy dzisiaj. Sezon zasadniczy ma 30 kolejek. Dziś mieliśmy piłkę meczową, która sprawiłaby, że ten awans smakowałby bardzo fajnie – zakończył szkoleniowiec Jagiellonii.