Prezydent Besiktasu prowadzi dochodzenie w sprawie transferu Ernesta Muciego. Mocne słowa
Transfer Ernesta Muciego z Legii Warszawa do Besiktasu Stambuł zimą 2024 roku do dzisiaj jest rekordem Wojskowych pod względem transakcji wychodzących. Jak się okazuje, Turcy wykorzystali do tej operacji cesję zagranicznych funduszy.
Serdal Adali – prezydent Besiktasu Stambuł – na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej przedstawiał szczegóły dotyczące funkcjonowania klubu. Jednym z tematów był transfer Ernesta Muciego z Legii Warszawa. Turcy zapłacili za Albańczyka 10 milionów euro.
Szef tureckiego klubu przedstawił szczegóły transakcji Muciego oraz Moatasema Al-Musratiego, który trafił do Besiktasu za 11 milionów euro w lipcu poprzedniego roku.
– Nasza społeczność musi dowiedzieć się o bardzo ważnych sprawach w przypadku transferów tych dwóch zawodników. Wspominałem już o kilku wcześniejszych ruchach na posiedzeniu rady, w związku z którymi złożyliśmy skargę do prokuratury. Oprócz tych kwestii stwierdziłem, że przeprowadzimy również szczegółowe dochodzenie w sprawie kosztów transferów w tamtym okresie. W wyniku badań przeprowadzonych przez naszą komisję audytową, ustaliliśmy, że 60 procent płatności za transfery Musratiego i Muciego zostało przekazanych zagranicznym instytucjom finansowym w drodze cesji. Innymi słowy, nasz klub będzie przekazywał znaczną część tych płatności na różne fundusze zagraniczne, a nie na rzecz Legii Warszawa i Bragi. W rzeczywistości, chociaż umowa z jednym z tych klubów zawierała klauzulę zakazującą przelewania należności na fundusz, nasz poprzedni zarząd podjął decyzję i zmienił tę klauzulę. Cóż za zbieg okoliczności, że te dwa kluby również pobiorą płatności, które otrzymają od nas w odstępie tygodnia. Znaczną część swoich opłat transferowych przelali do różnych instytucji finansowych. Nie sposób nie poddać się w obliczu tego, co się dzieje. Ta sytuacja jest ewidentnie sprzeczna z naturalnym biegiem życia. Miliony naszych euro trafiają do różnych, nieznanych źródeł, a nie do klubów piłkarskich. Będziemy drążyć tę sprawę do upadłego i zrobimy wszystko, co konieczne – przyznał prezydent Besiktasu.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.