Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz wieszczy ciężkie czasy dla polskiego futbolu. Jego zdaniem najbliższe lata upłyną pod znakiem walki ze stadionowymi bandytami.
Zdaniem Listkiewicza polski futbol czekają ciężkie czasy
„Łobuzerka zniknie z polskich stadionów? Kiedyś pewnie tak, ale najbliższe czasy nie będą wesołe. Podobno działacze niektórych klubów pocieszają zatrzymanych rzezimieszków, a tym w kominiarkach gratulują skutecznego kamuflażu. Nożownik z Krakowa jest dziś bogatym obszarnikiem, którego boją się piłkarze zadłużeni w kasynach. Ciemne interesy przeniosły się z obskurnych parkingów na piłkarskie areny” – napisał Listkiewicz w swoim felietonie na gwizdek23.se.pl.
„Sieć powiązań półświatka z futbolem nie skończyła się z ujawnieniem afery korupcyjnej. To są grubsze sprawy niż kupowanie meczów. Znajdzie się szeryf, który powie prawdę o handlarzach narkotyków i sutenerach przyodzianych w klubowe szaliki? Gangsterzy kryją się za plecami naiwnych kibiców. Często sięgają po patriotyczną symbolikę, powołują się na ofiary Katynia i Powstania Warszawskiego, wywieszają na sztandary Żołnierzy Wyklętych. To pospolita ściema, podobnie jak śpiewanie hymnu przez pijanych osiłków” – czytamy dalej.
Przypomnijmy, że w ostatnich dniach i tygodniach o polskich kibicach jest ponownie głośno. W Bydgoszczy bojkotują oni mecze Zawiszy i domagają się odejścia właściciela. W Warszawie dochodzi do awantury z udziałem chuliganów Legii i Jagiellonii, natomiast w Krakowie kibole wystrzelają racę na stadion z ulicy.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.