FC Barcelona pokonała Celtę Vigo 2:1 w meczu 25. kolejki La Liga. Bohaterem spotkania był Robert Lewandowski, który zdobył obie bramki dla Dumy Katalonii. Drugi gol polskiego napastnika był jednocześnie jego 50. w barwach Blaugrany.
Spotkanie na Estadio de Balaidos miało dramatyczny przebieg. Barca objęła prowadzenie w 45. minucie po ładnym strzale Lewandowskiego z 16. metrów. Zaraz po przerwie wyrównał jednak Iago Aspas. Gola na wagę trzech punktów, „Lewy” strzelił z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. Pierwszy strzał Polaka obronił co prawda Vicente Guaita, ale bramkarz Celty w momencie strzału, wyszedł poza linię bramkową. Druga próba Lewandowskiego była już skuteczna.
???????? ???????????????????????? ????????????????????????????????????????????! GOL NA WAGĘ TRZECH PUNKTÓW! ????????
Polak wykorzystał powtórzony rzut karny i ma na swoim koncie dublet! ????⚽ Kapitalna forma! ???? #lazabawa???????? pic.twitter.com/xjmTyGtuSe
Dla napastnika reprezentacji Polski był to już 50. gol w barwach Blaugrany. Składa się na to: 35 goli w La Liga, cztery w Pucharze Króla, cztery w Superpucharze Hiszpanii, sześć goli w Lidze Mistrzów i jeden w Lidze Europy. Tym samym, Lewandowski w klasyfikacji najlepszych strzelców Barcelony w historii wyprzedził Thierry`ego Henry`ego. Francuz na zdobycie 49 bramek potrzebował jednak aż 121 meczów, podczas gdy Lewemu zajęło to zaledwie 79 spotkań.
FC Barcelona ukarana za rozmowy z Alvarezem! Śmieszna grzywna
FC Barcelona została ukarana przez Hiszpańską Federację Piłkarską za prowadzenie rozmów w sprawie Juliana Alvareza bez wcześniejszego poinformowania Atletico Madryt. Sprawa ciągnęła się od lata, kiedy klub ze stolicy Hiszpanii złożył oficjalną skargę.
Kylian Mbappe wywołał ogromną burzę. Transmisję La Liga zawieszone
Kylian Mbappe jedną, niefortunną wypowiedzią wywołał potężną burzę. Chińczykom tak mocno się to nie spodobało, że transmisje rozgrywek La Liga w tym kraju zostały tymczasowo zbanowane.
W niedzielny wieczór FC Barcelona musiała przełknąć gorzką pigułkę, przegrywając z Realem Madryt 1:2. Hansi Flick i spółka nie mogą być zadowoleni z przebiegu boiskowych wydarzeń, za to z zastrzyku gotówki, jaki przyniosło to spotkanie, ukontentowana może być klubowa księgowa.