W
sobotę dobiegły końca zmagania w pierwszej części sezonu 2019/20
w Ekstraklasie. To dobry moment na podsumowania. Jeśli chodzi o grę
na stadionach rywali, najlepsza minionej jesieni okazała się Pogoń
Szczecin.
Zvonimir Kożulj i jego koledzy jesienią tylko dwukrotnie przegrali na wyjeździe w Ekstraklasie (foto: K. Cichomski/400mm.pl)
Drużyna
prowadzona przez trenera Kostę Runjaicia w dziesięciu wyjazdowych
meczach wywalczyła aż 18 punktów. Pogoń odniosła pięć
zwycięstw w delegacjach (tyle samo, ile Legia Warszawa), trzy razy
zremisowała i doznała dwóch porażek (identycznie jak Lech
Poznań). Portowcy nie byli przy tym szczególnie efektowni: na
obcych stadionach strzelili tylko dziesięć goli. Dali sobie wbić
osiem bramek – pod tym względem lepszy był tylko Śląsk Wrocław
(sześć).
Pogoń
zaliczyła kilka pamiętnych występów na wyjazdach. Potrafiła
zwyciężyć 2:1 na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej w stolicy,
zaś w Białymstoku wygrała 3:2. Jej ulubionym wynikiem były jednak
zwycięstwa 1:0 – takie wiktorie szczecińska drużyna odniosła w
Kielcach, Lubinie i Gdańsku.
Miastem,
które Pogoń mogła nazywać przeklętym, był w rundzie jesiennej
Kraków. Zespół trenera Runjaicia pojechał tam dwa razy i
dwukrotnie wracał bez punktów: przegrał 0:2 z Cracovią oraz 0:1 z
Wisłą.
Niewiele
gorzej poza swoim stadionem spisywały się drużyny Lecha i Legii
(po 16 punktów wywalczonych w delegacjach).
Z
kolei zdecydowanie najsłabiej w całej lidze na obcych boiskach
radziły sobie ekipy Łódzkiego Klubu Sportowego oraz Górnika
Zabrze. Tylko cztery punkty zgromadzone na wyjazdach to wynik
katastrofalny. Notabene: Górnik jest jedyną drużyną w stawce,
która w tym sezonie jeszcze nie wygrała poza swoim stadionem!