W sobotni wieczór Jagiellonia Białystok została rzucona na kolana przez Lecha Poznań. Kolejorz rozbił piłkarzy Piotra Stokowca aż (6:1) i nie może dziwić, że szkoleniowiec Jagi nie tryskał po spotkaniu dobrym humorem.
– Gratuluję Lechowi bardzo dobrego spotkanie. Można powiedzieć, że dzisiaj w każdym elemencie byliśmy słabsi. Zasłużenie przegraliśmy spotkanie. Szukaliśmy punktu zaczepienia, jednak nie potrafiliśmy go odnaleźć. Odstawaliśmy jeśli chodzi nie tylko o taktykę, ale przede wszystkim pod względem zaangażowania. Lech zdominował grę całkowicie – powiedział Stokowiec.
– Dostaliśmy nauczkę, lekcję, którą musimy przyjąć. Wracamy do Białegostoku i szykujemy się do meczu Pucharu Polski. Musimy to wszystko przeanalizować. Okaże się, jakim jesteśmy zespołem, jakim jestem trenerem. Przed nami mecz pucharowy z Zawiszą i postaramy, aby w nim nasza gra wyglądała dużo lepiej – dodał.
Prowadzona przez Stokowca Jagiellonia spisuje się podczas tej wiosny dość przeciętnie. W ośmiu kolejkach Jaga wygrała zaledwie dwa razy (jedno zwycięstwo to walkower za przerwany mecz z Legią na wyjeździe), doznając przy tym trzech porażek i trzy razy remisując.
Osiągnięciem ratującym Stokowca wydaje się być jedynie awans do półfinału Pucharu Polski, ale coraz głośniej mówi się o tym, że jego dni w Białymstoku są policzone. Jeśli drużyna nie zdoła zająć miejsca w górnej połówce tabeli – a ma na to małe szanse – to czyjaś głowa może polecieć. Czy będzie to głowa trenera?
Nowy lider Ekstraklasy! Tabela ligowa po dwunastu kolejkach
Po 12. kolejce PKO BP Ekstraklasa ma nowego lidera. Dzięki zwycięstwu w Warszawie, Lech Poznań wskakuje na pierwszą pozycję. Tak wygląda pełna tabela PKO BP Ekstraklasa.