Dokładnie 3,5 godziny trwał lot piłkarzy Śląska do Sewilli, gdzie w czwartek rozegrają pierwszy mecz IV rundy eliminacyjnej do Ligi Europejskiej z Sevilla FC.
Lot przebiegł bez żadnych zakłóceń, a w stolicy Andaluzji samolot wylądował 30 minut wcześniej, niż przewidywał pilot. Podróż upłynęła zawodnikom na tradycyjnych rozrywkach – rozmowach, lekturze lub słuchaniu muzyki. Z upływem czasu większość piłkarzy zapadła w drzemkę, z której wybudziło ich dopiero lądowanie na lotnisku w Sewilli.
Po wyjściu z samolotu okazało się, że informacje o upałach panujących w tej cześci Hiszpanii nie były przesadzone. Temperatura na płycie lotniska sięgała 40 stopni. Nic dziwnego, że piłkarze szybko schowali się w klimatyzowanym autobusie.
Po przyjeździe do hotelu zawodnicy rozeszli się po swoich pokojach, by odpocząć po podróży. O godz. 15:00 zjedzą obiad. Resztę dnia spędzą w hotelu, a na trening wyjdą dopiero o godz. 20:30, gdy upały nieco zelżą. Pół godziny wcześniej trener Stanislav Levy oraz Dalibor Stevanović spotkają się z hiszpańskimi dziennikarzami na oficjalnej konferencji prasowej – czytamy na „slaskwroclaw.pl”.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.