Po emocjach związanych z Euro 2012, pora powrócić do ligowej rzeczywistości. Piłkarze powoli kończą wakacje i rozpoczynają przygotowania do zbliżającego się sezonu. W poniedziałek na boisko po raz pierwszy wybiegli piłkarze beniaminka ekstraklasy – Pogoni Szczecin.
Podopieczni Artura Skowronka nie spieszyli się z powrotem do treningów. Podczas gdy większość ligowych rywali rozgrywała już pierwsze sparingi, Portowcy wciąż korzystali z uroków urlopu. Później niż beniaminek ze Szczecina na boisko powróci jedynie kielecka Korona. Dla szkoleniowca Pogoni krótki czas przygotowań nie jest jednak żadnym problemem.
– Do rozpoczęcia sezonu mamy sześć tygodni, a to optymalny czas na przygotowanie zespołu. Gdybym uważał inaczej, pierwsze treningi odbyłyby się dużo wcześniej – tłumaczy Skowronek.
Późny powrót do zajęć nie oznacza jednak, że piłkarze mogli w pełni oddać się wakacyjnemu lenistwu. Następca Ryszarda Tarasiewicza dla każdego z zawodników opracował bowiem indywidualny cykl treningowy.
– Chłopcy są po dwunastu treningach indywidualnych, także nie można powiedzieć, że dopiero dzisiaj powrócili z urlopów. Piłkarze zrealizowali ustalony przeze mnie plan, dzięki czemu mogliśmy od razu zacząć konkretne zajęcia – wyjaśnia trener.
Pierwszy wspólny trening po wakacyjnej przerwie piłkarze rozpoczęli od szeregu badań. Klubowi lekarze i fizjoterapeuci wzięli pod lupę zwłaszcza wagę i poziom tkanki tłuszczowej, sprawdzając tym samym poziom zaangażowania poszczególnych zawodników w zajęcia indywidualne. Później przeprowadzono również badania morfologiczne, które miały pozwolić na dobranie odpowiedniej suplementacji żywieniowej. Na tym jednak badania się nie kończą.
– Pod czujnym okiem lekarzy piłkarze będą znajdować się jeszcze przez trzy dni. W tym czasie przeprowadzimy badania szybkościowe, wydolnościowe i momentów siły. Pozwoli nam to zdiagnozować indywidualne cechy motoryczne każdego z zawodników i na tej podstawie dostosowywać poziom treningu – mówi Artur Skowronek.
Podczas gdy klubowi lekarze opracowywali wyniki badań, piłkarze pojawili się na boisku, gdzie wzięli udział w blisko dwugodzinnych zajęciach. Podczas treningu sztab szkoleniowy zwracał dużą uwagę na kwestie motoryczne, ale także czucie piłki oraz współpracę w zespole. Na jakiekolwiek wnioski dotyczące formy poszczególnych zawodników i ich przydatności do zespołu, trzeba będzie jednak trochę poczekać.
– Po pierwszym treningu ciężko pokusić się o uczciwe i trafne wnioski. Oczywiście znam ten zespół nie od dzisiaj i mogę śmiało stwierdzić, że każdego zawodnika mam już zdiagnozowanego. Zależy mi jednak na tym, aby z grona indywidualności stworzyć zespół. Nad tym będę pracował i wierzę, że do pierwszego meczu z Zagłębiem Lubin uda mi się osiągnąć cel – kończy Skowronek.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.