Ekipa FC Basel była w czwartek o krok od sprawienia wielkiej niespodzianki – wyeliminowania Chelsea Londyn i zapewnienia sobie udziału w wielkim finale Ligi Europy. Po meczu jeden z liderów szwajcarskiego teamu, Markus Steinhoefer, był wprawdzie zawiedziony, ale rozpierała go także duma. Klub osiągnął przecież największy sukces w swoim dotychczasowym istnieniu!
Zespół z Bazylei do 50.minuty meczu z Chelsea w Londynie był jedną nogą w wielkim finale. Szwajcarzy prowadzili bowiem 1:0 i mogło się wydawać, że The Blues będą mieli ogromne problemy z odrobieniem strat. Nic z tych rzeczy: miejscowi w 10 minut zdobyli trzy gole i wyrzucili FC Basel za burtę.
– Atmosfera w szatni tuż po meczu była oczywiście bardzo słaba, bo przecież w przerwie prowadziliśmy i byliśmy o krok od awansu. Graliśmy dobrze, nie chowaliśmy się – mówił 26-letni zawodnik w rozmowie z dziennikarzem „Ran”.
– Naprawdę uwierzyliśmy, że możemy zapewnić sobie ten awans. Przytrafił nam się jednak bardzo zły kwadrans, w którym popełniliśmy kilka błędów indywidualnych w polu karnym. Chelsea wykorzystała to bezlitośnie, ale to jest właśnie różnica klas – dodał piłkarz.
Po meczu Steinhoefer zaznaczył jednak bardzo wyraźnie, że wynik osiągnięty w tym sezonie przez FC Basel jest znakomity. – Możemy być dumni z tego, co udało nam się w tym sezonie ugrać w Europie. Myślę, że są gorsze rzeczy, niż wyeliminowanie nas w fazie półfinałowej przez Chelsea w Londynie… Myślę, że to był wspaniały czas, który powinien wywoływać u nas uśmiech – powiedział Steinhoefer.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.