W dniach 6-8 marca w Lublinie odbyły się pierwsze mistrzostwa Polski dziennikarzy w futsalu Media Futsal Cup. Redakcji tygodnika „Piłka Nożna” nie mogło zabraknąć w gościnnych progach hotelu Luxor oraz lubelskiej hali sportowej Globus.
W turnieju w Lublinie tygodnik „Piłka Nożna” wystąpił w składzie: Michał Czechowicz, Paweł Kapusta, Rafał Sadownik, Marek Profus junior (górny rząd od lewej), Grzegorz Komorowski, Adam Godlewski, Grzegorz Garbacik (dolny rząd od lewej). Fot. Organizator
W imprezie wzięło udział 16 zespołów z całej Polski, które podzielone zostały na cztery grupy. Trafiliśmy do grupy A, gdzie musieliśmy stawić czoło „Super Expressowi”, „Dziennikowi Wschodniemu” oraz Telewizji Polskiej. Do rywalizacji podchodziliśmy z wielkimi nadziejami, bo w porównaniu do turnieju na boiskach trawiastych w Opalenicy, w którym wzięliśmy udział przed sześcioma miesiącami, do składu powrócił nasz kapitan Adam Godlewski.
I rzeczywiście turniej rozpoczął się dla nas znakomicie, bo w jednej z pierwszych akcji meczu przeciwko „SE” bramkę zdobył Marek Profus junior. Korzystnego rezultatu nie udało się jednak niestety dowieźć do ostatniego gwizdka. Późniejsze spotkania grupowe – mimo ambicji, woli walki i taktycznych fikołków trenera – nie przyniosły punktów. Złote medale oraz puchar za mistrzostwo Polski trafiły do redakcji nc+, która w finałowym spotkaniu pokonała 4:1 TV Silesia. Na najniższym stopniu podium stanęli dziennikarze Sport+ TV, którzy w decydującym spotkaniu pokonali po rzutach karnych naszych grupowych przeciwników – TVP.
– Na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Chcemy, żeby turniej Media Futsal Cup odbywał się cyklicznie i żeby każdego roku poziom organizacyjny szedł w górę – powiedział Michał Beczek, jeden z głównych organizatorów.
Panie Michale, „Piłka Nożna” z poziomu organizacyjnego imprezy była bardzo zadowolona i już teraz zapowiada swój udział w kolejnej edycji zmagań!
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.