W środę Miedź Legnica w ligowym spotkaniu ograła Czarnych Żagań 6:0. Trzy gole w tym meczu strzelił Zbigniew Zakrzewski, co jest pierwszym takim wyczynem w karierze tego napastnika na tym poziomie rozgrywek.- Bardzo się cieszę z tego hat-tricka, bo nie przypominam sobie, żebym wcześniej dokonał takiego wyczynu. W Ekstraklasie zdarzało mi się strzelać po dwie bramki w meczu, tak samo na jej zapleczu, ale trzech – nigdy. Kiedyś pięć razy pokonałem bramkarza drużyny z Kalisza. Był to jednak mecz trzecioligowy, a ja wtedy grałem dla Obry Kościan – powiedział Zakrzewski.
Miedź zajmuje pierwsze miejsce w tabeli grupy zachodniej II ligi, a piłkarze tej drużyny w starciu z Czarnymi udowodnili swoją moc. – Zagraliśmy skoncentrowani przez pełne 90 minut i to przyniosło efekt w postaci skuteczności. Na bodaj osiem strzałów w światło bramki, sześć trafiło do siatki. Trzeba przyznać, że rywale nie postawili nam wygórowanych warunków, a my skwapliwie z tego skorzystaliśmy – zakończył snajper Miedzianki.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.