Nie było niespodzianki w starciu Realu Madryt z Osasuną Pampeluna. Królewscy zgodnie z planem rozbili gości (4:0) i wciąż liczą się w walce o mistrzostwo Hiszpanii.
Spotkanie poprzedziła oczywiście minuta ciszy poświęcona pamięci zmarłego w piątek Tito Vilanovy. Piłkarze obu zespołów wyszli z kolei na boisko w specjalnych czarnych opaskach na ramionach.
Po chwili zadumy, gospodarze bardzo szybko przeszli do konkretów i już w 6. minucie objęli prowadzenie. Na ładny strzał z dystansu zdecydował się Cristiano Ronaldo i bramkarz Osasuny po raz pierwszy musiał wyciągać piłkę z siatki.
Wydawało się, że Portugalczyk ładniejszego gola tego wieczoru już nie zdobędzie. A jednak! W 52. minucie Ronaldo huknął zza pola karnego i chociaż golkiper rywali wyciągnął się jak długi, to nie miał żadnych szans na złapanie piłki.
Kilka chwil później było już po wszystkim. Angel Di Maria dośrodkował z prawego skrzydła, a piłkę głową do bramki skierował nabiegający na pełnej szybkości Sergio Ramos. Bezradnych gości w końcówce dobił Daniel Carvajal, który także głową skierował futbolówkę do siatki.
Królewscy dzięki wygranej mają już na swoim koncie 82 punkty i do prowadzącego Atletico traci trzy „oczka”. Oprócz zespołów ze stolicy, w wyścigu po mistrzostwo liczy się również FC Barcelona.
Real opublikował komunikat medyczny. Wiadomo, co ze zdrowiem Mbappe
Kylian Mbappe z powodu urazu zmuszony był przedwcześnie opuścić plac gry w piątkowym meczu z Turcją. Jak donosi dziennik „Marca”, wygląda jednak na to, że pauza gwiazdora nie będzie zbyt długa.
Obrońca Realu wraca do pełni sprawności. Wkrótce ponownie będzie mógł pojawić się na boisku
Eder Militao stracił mistrzostwa świata i początek nowego sezonu z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Wszystko wskazuje na to, że absencja Brazylijczyka niebawem dobiegnie końca.