Tego w Chorzowie chyba nikt się nie spodziewał. Wygrywający mecz za meczem Ruch miał bez problemów ograć Piasta Gliwice i zbliżyć się do prowadzącej w tabeli Legii. Podopieczni Marcina Brosza mieli jednak inny pomysł na to spotkanie i zasłużenie wygrali przy Cichej 2:0.
Łukasz Hanzel rozegrał w Chorzowie bardzo dobre zawody
Niebiescy zaczęli derby bardzo spięci i w niczym nie przypominali zespołu, który w ostatnich tygodniach radził sobie z kolejnymi rywalami. Piast za to bardzo mądrze operował piłką i nie pozwalał gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł.
Na otwarcie wyniku nie musieliśmy zbyt długo czekać. Już w 16. minucie Łukasz Hanzel uciekł obrońcom Ruchu i mierzonym strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Michała Buchalika. Ruch nie potrafił odpowiedzieć. Co więcej, gospodarze nie potrafili zawiązać chociażby jednego dobrego ataku i dlatego schodzili do szatni przegrywając.
Jeśli Jan Kocian nakreślił sobie w przerwie jakiś konkretny plan na drugą część spotkania, to bardzo szybko wziął on w łeb. Hanzel ładnym podaniem uruchomił Wojciecha Kędziorę, a ten wychodząc sam na sam z bramkarzem rywali popisał się efektownym lobem i piłka po raz drugi wpadła do bramki gospodarzy.
W 55. minucie goście z Gliwic zdobyli swojego gola nr 3, jednak nie został on uznany, ponieważ sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Dwubramkowe prowadzenie pozwoliło jednak Piastowi na kontrolowanie przebiegu wydarzeń na boisku i bezpieczne dowiezienie wygranej do końca.
Sędzia nie mógł postąpić inaczej! Tak gracz Radomiaka wyleciał z boiska [WIDEO]
Pogoń Szczecin pokonała Radomiak Radom 4:3 po szalonym meczu. Zieloni skończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Camary po nierozważnym wejściu. Zobacz nagranie z tego zajścia.
Zapraszamy do zapoznania się ze skrótem drugiego sobotniego spotkania 12. kolejki Ekstraklasy. W Kielcach Korona pokonała GKS Katowice 1:0 w debiucie Roberta Kolendowicza.