Piast cały czas w formie. Tym razem wygrana nad Arką
Bardzo dobrze obecny sezon Ekstraklasy rozpoczęli piłkarze Piasta Gliwice. Dzisiaj śląski zespół podejmował Arkę Gdynia.
Po siedmiu kolejkach Piast miał na swoim koncie trzynaście punktów. Taki bilans sprawiał, że zespół ten tracił zaledwie cztery punkty do lidera – Lechii Gdańsk.
Nieco słabiej rozpoczęła Arka Gdynia. Zespół z Trójmiasta przed dzisiejszym starciem miał na swoim koncie tylko siedem punktów. W takich okolicznościach faworyt w tym meczu mógł być tylko jeden i była to oczywiście ekipa Piasta.
Pierwsze minuty spotkania były dosyć intensywne w wykonaniu obydwu drużyn. Jednak przede wszystkim na początku brakowało precyzji w zagraniach zarówno gracz Arki, jak i Piasta.
W kolejnych minutach oglądaliśmy dużo kalkulacji w poczynaniach obydwu drużyn. Żaden z zespołów nie chciał zaryzykować. Arka spokojnie czekała na poczynania ofensywne Piasta, natomiast gospodarze głównie rozgrywali piłkę w środkowej strefie boiska.
Ostatecznie w pierwszej połowie nie oglądaliśmy goli z żadnej ze stron. Warto dodać, że w 42. minucie miało miejsce wydarzenie, które z pewnością wiele zmieniło. Andrij Bohdanow otrzymał czerwoną kartkę i Arka przez długi czas musiała grać w osłabieniu.
Do przerwy bez bramek, ale spokojnie – w tym sezonie @PiastGliwiceSA trafia w każdym spotkaniu, a @ArkaGdyniaSSA 6/7 goli zdobyła w drugich połowach.
Początek drugiej odsłony meczu nie różnił się znacząco od tego, co oglądaliśmy w pierwszej połowie. Piast grając w przewadze wcale nie rzucił się do ataków i po kwadransie mieliśmy cały czas bezbramkowy remis.
Na pierwszego gola w tym spotkaniu w końcu doczekaliśmy się w 62. minucie. Wówczas fatalny błąd jednego z graczy Arki wykorzystał Michal Papadopulos. Snajperowi Piasta nie pozostało nic innego jak w prostej sytuacji skierować piłkę do bramki.
To trafienie zadecydowało ostatecznie o losach meczu. Arka grając w osłabieniu nie była już w stanie odpowiedzieć i komplet punktów pozostał w Gliwicach.
Marek Papszun po porażce z Rakowem. ,,Dawid wrócił do fundamentów”
Trener Legii Warszawa zwracał uwagę na błędy indywidualne popełniane przez jego podopiecznych. Marek Papszun pochwalił również Dawida Szwargę za poukładanie zespołu ,,Medalików''.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.